Apple przez lata twierdziło, że nie powinno używać się wysokoprocentowego alkoholu do czyszczenia ekranu telefonu. Miało to prowadzić do uszkodzenia osłony oleofobowej, która chroni wyświetlacz przed drobnymi zanieczyszczeniami oraz zapobiega powstawaniu smug po palcach. Teraz Apple zmieniło swoje zalecenia, o czym jako pierwszy doniósł "The Wall Street Journal".
Aktualizacja poradnika została wykonana przez Apple w poniedziałek. Dodano tam nowe pytanie: "Czy można używać środków do dezynfekcji na produktach Apple?". Okazuje się, że wbrew poprzednim zaleceniom, produkty firmy z Cupertino można czyścić z użyciem alkoholu izopropylowego w stężeniu do 70 procent. Dozwolone jest stosowanie go na twardych i gładkich powierzchniach, jak klawiatury czy wyświetlacze iPhone'ów. Korzystać można również z chusteczek dezynfekujących firmy Clorax.
Apple zaznacza jednak, żeby przy tej czynności bardzo uważać, by wilgoć nie dostała się do wewnątrz urządzenia. Firma dodaje ponadto, że unikać należy spray'ów i aerozoli, wybielaczy i produktów ściernych.
Choć zmiana nie została oficjalnie zakomunikowana przez Apple i połączona bezpośrednio z koronawirusem, to zagraniczne media nie mają wątpliwości, że związana jest ona z rozprzestrzenianiem się SARS-CoV-2. Na całym świecie zakażonych jest już ponad 116 tys. osób, a 4088 zmarło na wywoływaną koronawirusem chorobę COVID-19. W Polsce na ten moment potwierdzono 20 przypadków zakażenia.