Wiedźmin uczynił z CD Projektu giełdową potęgę. Nadchodzi Cyberpunk 2077 [WYKRES DNIA]

19 maja minęło 5 lat od premiery gry Wiedźmin 3: Dziki Gon. Tego samego dnia CD Projekt stał się najwyżej wycenianym producentem gier w Europie. Polska firma zdetronizowała francuski Ubisoft, a wcześniej pozostawiła z tyłu wszystkie spółki notowane na GPW.

Kapitalizacja rynkowa CD Projektu przekroczyła właśnie 37,5 mld złotych. Oznacza to, że w ciągu ostatniej dekady wartość spółki na GPW w Warszawie wzrosła ponad 76-krotnie, a osoba która 1 stycznia 2011 roku kupiła jedną akcję polskiego producenta gier za 4,95 zł, dziś może ją sprzedać za 393 zł, z zyskiem wynoszącym - uwaga - niemal 8000 procent (!)

CD Projekt jest dziś nie tylko najdroższą spółką na warszawskim parkiecie (w kwietniu wyprzedził bank PKO BP), ale również najwyżej wycenianym producentem gier wideo w Europie. Kilka dni temu Polacy zdetronizowali francuski Ubisoft. Sytuacja ta jest o tyle niezwykła, że Ubisoft to w świecie gier wideo prawdziwy potentat. Firma posiada swoje oddziały w 20 krajach i zatrudnia prawie 16 tysięcy osób. Dla porównania CD Projekt ma na liście płac nieco ponad 1100 osób.

embed

Od walki ze stadionowymi piratami do Wiedźmina 3

CD Projekt przez lata solidnie zapracował na swój sukces. Firma założona w 1994 r. przez dwóch przyjaciół ze szkolnej ławki - Michała Kicińskiego i Marcina Iwińskiego, początkowo zajmowała się głównie dystrybuowaniem na polskim rynku gier sprowadzanych z USA. 

Bardzo szybko okazało się, że Polacy są gotowi płacić za oryginalne gry, ale trzeba ich do tego nakłonić. CD Projekt potrafił do robić lepiej niż ktokolwiek inny, oferując graczom wsparcie techniczne oraz dodatki w postaci map, plakatów czy obszernych poradników.

Gdy wydawaliśmy pierwszą część Baldur’s Gate, to naszym konkurentem był Stadion X-lecia. Musieliśmy więc zrobić wszystko, aby zdobyć zaufanie graczy i zaoferować im produkt, który okaże się bardziej atrakcyjny od nielegalnej kopii. Nasza filozofia od samego początku brzmiała następująco: pirat to po prostu źle obsłużony klient.

- wspominał po latach Michał Kiciński, współzałożyciel CD Projektu

Na początku XXI wieku CD Projekt był już w Polsce uznanym dystrybutorem gier wideo, ale poza naszym krajem wciąż był praktycznie anonimowy. Firma miała jednak swoje ambicje. Nie chciała zajmować się jedynie sprzedażą czyichś gier. Chciała tworzyć własne opowieści. Dlatego też w 2002 roku powołano do życia studio CD Projekt Red, które rozpoczęło pracę nad grą Wiedźmin.

Została ona oczywiście oparta na prozie Andrzeja Sapkowskiego. Pisarz sprzedał CD Projektowi prawa do adaptacji swoich dział. Kwota tej transakcji, która wciąż jest owiana tajemnicą, po wielu latach stała się przyczynkiem do otwartego konfliktu na linii Andrzej Sapkowski - CD Projekt.

embed

To właśnie Wiedźmin uczynił z CD Projektu markę globalną. Wydana w 2007 r. pierwsza odsłona gry nie zyskała jeszcze szczególnego rozgłosu, ale już Wiedźmin 2: Zabójcy Królów sprawił, że polska firma na dobre zaistniała w świadomości graczy niemalże na całym świecie.

To był tylko początek sukcesów warszawskiego studia. W 2015 roku miała miejsce premiera gry Wiedźmin 3: Dziki Gon, finałowej części trylogii opowiadającej o przygodach Geralta z Rivii. Spotkała się ona z fantastycznym przyjęciem ze strony graczy i recenzentów.

Myślę, że nikt z nas nie spodziewał się tak niewiarygodnego sukcesu "Wiedźmina" i samego CD Projektu. Mówimy o grze, która zdobyła praktycznie wszystkie nagrody i wyróżnienia, jakie tylko można zdobyć w tej branży.

- wspominał Michał Kiciński w rozmowie z Next.gazeta.pl.

W ciągu zaledwie dwóch tygodni od premiery CD Projekt sprzedał 4 mln egzemplarzy Wiedźmina 3, a koszt produkcji gry zwrócił się już pierwszego dnia sprzedaży. W lipcu 2019 roku twórcy poinformowali, że globalna sprzedaż Wiedźmina 3 przekroczyła 20 mln egzemplarzy.

O tym, jak duży wpływ na finanse CD Projektu wciąż ma trzecia część wiedźmińskiej trylogii może świadczyć fakt, że w ubiegłym roku sprzedano więcej egzemplarzy gry w wersji na PC-ty niż w roku 2015, na co wpływ miała również premiera serialu Netfliksa o przygodach Geralta z Rivii.

Nadchodzi Cyberpunk 2077

Cyberpunk 2077 to kolejna wielka produkcja CD Projektu. Gra została zapowiedziana już siedem lat temu, ale potem wokół tytułu zapadła cisza. Dopiero w 2018 roku twórcy przerwali milczenie. Pokazany na targach E3 w Los Angeles zwiastun spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem. 

Jeszcze głośnie o Cyberpunku 2077 zrobiło się rok później, kiedy ogłoszono, że w rolę jednej z głównych postaci w grze wcieli się hollywoodzki aktor Keanu Reeves. O tym, że Reeves okazał się dla CD Projektu strzałem w dziesiątkę, może świadczyć fakt, że kilka godzin po rozpoczęciu przedsprzedaży gry Cyberpunk 2077 trafił na szczyt listy bestsellerów platformy Steam.

Zainteresowanie Cyberpunkiem jest ogromne, co potwierdza 200 nagród, które ma już na swoim koncie oraz świetna oglądalność trailera gry, który od czerwca obejrzano ponad 50 mln razy

- chwalił się niedawno Adam Kiciński, prezes CD Projektu. 

Pod koniec ubiegłego roku analitycy Bloomberga prognozowali, że w 2020 r. CD Projekt może sprzedać nawet 20 mln egzemplarzy Cyberpunka 2077. Te prognozy trzeba będzie pewnie zweryfikować, bo w styczniu CDR poinformował o przesunięciu premiery gry na 17 września.

Czy Cyberpunk 2077 powtórzy sukces Wiedźmina 3? Tego dowiemy się już za kilka miesięcy.

O co chodzi w Cyberpunku 2077?

Cyberpunk 2077 to gra cRPG, oparta na licencji "papierowej" gry fabularnej "Cyberpunk" Tytuł przenosi nas do futurystycznego Night City, którym rządzą gangi i bezduszne megakorporacje.

Jednym z ważniejszych elementów świata gry jest zamiłowanie ludzi do modyfikowania ciała za pomocą tzw. wszczepów, które zwiększają ich możliwości psychofizyczne. Na ulicach Night City spotkamy więc osoby z cybernetycznymi implantami nóg, rąk, oczu oraz wielu innych narządów.

W grze wcielamy się w postać V - prywatnego najemnika, który próbuje przetrwać w jednym z najbardziej niebezpiecznych miast Ameryki Północnej, bo za takie uznawane jest Night City.

Zobacz wideo