Google wprowadziło do aplikacji Mapy nową funkcję, która pomoże z łatwością znaleźć nawet najmniej popularne miejsca na świecie. To Plus Codes (Kody Plus), czyli ciągi znaków przypisanych do konkretnych punktów na mapie.
W przypadku miejsc (np. budynków), które leżą przy konkretnej ulicy i w mieście, wpisanie adresu do Map nie jest żadnym problemem. Z łatwością zlokalizujemy w ten sposób interesujący nas punkt na mapie. Gorzej, jeśli dane miejsce nie ma własnego adresu - leży w lesie, na polu czy środku morza. Wtedy jedyną opcją było posłużenie się długimi i skomplikowanymi współrzędnymi geograficznymi.
Dzielenie się nimi w sieci, choćby przy użyciu komunikatorów do najłatwiejszych nie należy. Dlatego Google już pięć lat temu postanowiło ułatwić udostępnianie takich, "niedostępnych" miejsc poprzez użycie kodów.
Kody Plus są krótkie i zdecydowanie wygodniejsze, a działają dokładnie tak samo, jak współrzędne geograficzne. Po ich wklejeniu (lub wpisaniu) do wyszukiwarki w Mapach, zostaniemy przeniesieni do konkretnej lokalizacji.
Aby wygenerować kod, wystarczy zaznaczyć dane miejsce zaznaczyć na mapie. Dotychczas taka opcja działała jednak jedynie w przeglądarce. Teraz Google pochwaliło się wprowadzeniem tej funkcji do aplikacji mobilnej. Na smartfonie kod znajdziemy po kliknięciu niebieską kropkę na mapie (naszą lokalizację) lub po przytrzymaniu dłużej konkretnego miejsca na mapie.
Kod możemy wkleić następnie do przeglądarkowej wersji Map lub przesłać znajomemu, a znajdzie on dokładnie ten sam punkt, który zaznaczyliśmy. Jak tłumaczy Google, aż 2 miliardy ludzi (czyli ponad 1/4 wszystkich) żyje w miejscach, gdzie nie ma adresu. Nowość pomoże im w codziennym przemieszczaniu się.
Kody Plus są już dostępne w aplikacji na Androida. Niestety Google nie wspomina o wersji dla iOS. Nie wiadomo więc czy i ewentualnie kiedy nowość trafi również na iPhone'y.
Warto wspomnieć, że Google zdecydował ostatnio o zastąpieniu w Mapach głosu polskiego lektora Jarosława Juszkiewicza syntetyzatorem mowy. Decyzja nie przypadła do gustu użytkownikom Map, a firma niedługo później postanowiła przywrócić głos Juszkiewicza - przynajmniej do czasu, aż głos automatu nie zostanie ulepszony.
Czytaj też: Mapy Google "straciły" głos. Lektora zastąpiono robotem. Żartobliwe pożegnanie Juszkiewicza [WIDEO]