McDonald's pozywa byłego dyrektora. Firma chce odzyskać 42 mln dolarów

Największa sieć fast-food na świecie wytoczyła pozew przeciwko byłemu dyrektorowi generalnemu. Steve Easterbrook miał utrzymywać relacje seksualne z trzema innymi pracownikami McDonald's, o czym firma dowiedziała się dopiero teraz.
Zobacz wideo

Steve Easterbrook, były już dyrektor generalny w McDonald's, został zwolniony w ubiegłym roku, gdy na jaw wyszedł jego romans z innym pracownikiem firmy. Zgodnie z obowiązującym w sieci regulaminem zabronione są jakiekolwiek "intymne relacje między pracownikami pozostającymi w pośredniej bądź też bezpośredniej podległości służbowej".

Choć sytuacja ta nie nosiła znamion mobbingu, to jednak zarząd uznał, że Easterbrook wykazał się "błędną oceną sytuacji, decydując się na związek z pracownicą". Sam zainteresowany w pożegnalnej wiadomości stwierdził, że "zgadza się z decyzją zarządu" i że "popełnił błąd".

McDonald's chce odzyskać 42 mln dolarów od byłego dyrektora

Na koniec Easterbrook otrzymał sowitą odprawę w wysokości 41,8 mln dolarów. I tu cała sytuacja znalazłaby swój finał, gdyby nie fakt, że teraz na jaw wyszły nowe informacje. Z wewnętrznego śledztwa przeprowadzonego przez McDonald's wynika bowiem, że Easterbrook utrzymywał seksualne relacje nie z jedną, a co najmniej z trzema pracownicami sieci.

Śledczy mieli znaleźć m.in. nagie zdjęcia wysłane ze służbowego konta Easterbrooka, jak również wiadomości pokazujące, że zatwierdził on przyznanie akcji spółki o wartości setek tysięcy dolarów jednej z pracownic firmy "wkrótce po ich pierwszym spotkaniu seksualnym".

Amerykańska sieć tłumaczy, że gdyby te informacje wyszły na jaw wcześniej, to Easterbrook nie otrzymałby swojej gigantycznej odprawy. McDonald's postanowił więc pozwać byłego dyrektora. Firma chce odzyskać już wypłacone pieniądze (mowa o 17 mln dol.), jak również zablokować wypłatę dalszych środków (chodzi m.in. o przysługujące Easterbrookowi akcje spółki).

Podwoił wartość akcji McDonald's na giełdzie

Steve Easterbrook rozpoczął pracę w McDonald's w 1993 r. jako manager jednego z londyńskich lokali, a od 2015 do 2019 roku był dyrektorem generalnym spółki i jej prezesem. Był powszechnie chwalony za "zrewitalizowanie" menu sieci, jak również stworzenie nowej koncepcji restauracji. W czasie jego rządów wartość akcji McDonald's na giełdzie wzrosła  z 90 do ponad 190 dol.