Mikropłatności w Cyberpunk 2077? Sieć zawrzała. CD Projekt RED wyjaśnia

Nie, CD Projekt nie planuje wprowadzenia mikropłatności do Cyberpunka 2077. Firma rozważa taki model monetyzacji w sieciowej wersji gry, która ma być całkowicie odrębną produkcją, co oczywiście chluby jej nie przynosi.

W ostatnich dniach w sieci pojawiło się sporo plotek i doniesień o tym, jakoby studio CD Projekt RED planowało "wzbogacić" rozgrywkę w Cyberpunku 2077 o mikropłatności. Doniesienia te wywołały medialną w burzę. Przez lata "Redzi" byli bowiem chwaleni przez społeczność graczy za to, że ich produkcje są całkowicie pozbawione systemu mikropłatności.

Co więcej, w czasie prac nad Cyberpunkiem 2077 polskie studio wielokrotnie zapewniało, że nie zamierza zmieniać swojego podejścia do tego tematu.

Nie martw się. Myśląc o Cyberpunku 2077, myśl co najmniej jak o Wiedźminie 3 - wielka kampania dla jednego gracza, otwarty świat, RPG napędzane fabułą. Bez ukrytych haczyków, otrzymujesz to, za co zapłaciłeś - bez bzdur, po prostu uczciwe granie, jak w Dzikim Gonie. Chciwość zostawiamy innym.

- tłumaczyli twórcy gry w listopadzie 2017 roku.

Dlaczego więc na dwa miesiące przed premierą Cyberpunka 2077 temat mikropłatności w grze znów powrócił? Czyżby "Redzi" zamierzali wycofać się ze swojej obietnicy?

Zobacz wideo Cyberpunk 2077 - kiedy premiera? Na jakich urządzeniach zagramy w nową grę CD Projekt RED?

Cyberpunk 2077 nadal bez mikropłatności, ale...

Paradoksalnie tym razem tę "burzę w szklance wody" wywołał sam prezes CD Projektu, Adam Kiciński. W czasie niedawnego spotkania z inwestorami opowiadał on o planach związanych z sieciową wersją Cyberpunka 2077. Zaznaczę w tym miejscu, że chodzi tu o niezależną produkcję, która nie ma nawet wyznaczonej daty premiery.

Pozwolę sobie zacytować wypowiedzi Kicińskiego w całości:

Nigdy nie jesteśmy agresywnie nastawieni wobec naszych fanów. Traktujemy ich uczciwie i jesteśmy przyjaźni. Oczywiście, że nie będziemy działać agresywnie, ale można się spodziewać wspaniałych rzeczy do kupienia. Celem jest zaprojektowanie monetyzacji w taki sposób, aby ludzie byli zadowoleni z wydawania pieniędzy. Nie staram się być cyniczny, ani czegoś ukrywać, chodzi o stworzenie poczucia wartości.
Tak samo jak w przypadku naszych gier dla jednego gracza: chcemy, aby gracze byli zadowoleni z wydawania pieniędzy na nasze produkty. To samo dotyczy mikrotransakcji: oczywiście możesz się ich spodziewać, a CP to świetne miejsce do sprzedaży, ale nie będzie to agresywne; nie zdenerwuje graczy, ale sprawi, że będą szczęśliwi – taki jest przynajmniej nasz cel.

Wyrywając te cytaty z kontekstu, można dojść do wniosku, że - rzeczywiście - CD Projekt RED planuje wprowadzić do Cyberpunka 2077 mikropłatności. Kontekst jest tu jednak kluczowy, co zresztą potwierdza wpis umieszczony w poniedziałek na Twitterze przez twórców gry.

Nic się nie zmieniło. Cyberpunk 2077 to jednoosobowa gra bez jakichkolwiek mikropłatności. Jeden zakup. Żadnych trików. Nie wierzcie clickbaitom

- czytamy.

Podsumowując, Cyberpunk 2077, czyli gra, która trafi do sklepów 19 listopada, nie będzie nam oferować żadnych mikropłatności i dodatkowych "haczyków". Zapłacimy za nią jeden raz. Tu absolutnie nic się nie zmienia.

Inaczej sprawa wygląda w przypadku trybu sieciowego. Tutaj wszystko wciąż jest możliwe. Nie ukrywam, że smuci mnie fakt, że "Redzi" rozważają tu podążenie drogą EA i Ubisoftu. Nawet jeśli, jak zapowiada Kiciński, firma będzie nas traktować nas uczciwie, to samo wejście w mikropłatności, może negatywnie wpłynąć na wizerunek CD Projektu w oczach graczy.