Od 0 do 3000 km/h w sekundy. Nagranie przygotowań do nowego wyścigu zbrojeń

Amerykańskie wojsko chce nadrobić stracony czas i intensywnie szykuje się do stworzenia całego szeregu nowych broni hipersonicznych. Modernizuje jedyny w swoim rodzaju tor testowy na pustyni w stanie Nowy Meksyk.

Na wideo widać, jak błyskawicznie przyśpieszają po uruchomieniu silników umieszczone na torze testowym sanie. Choć w kadrze widać je tak naprawdę dwie sekundy, to w tym czasie muszą przekroczyć barierę dźwięku, wywołując charakterystyczny i dobrze słyszalny grom dźwiękowy. 

Zobacz wideo

Niestety wideo jest wykonane z dość dużej odległości. Prawdopodobnie z jednego z kilku budynków stojących na zachód od początku toru testowego. Nie widać więc żadnych szczegółów, długości testu ani jego końca. Można jedynie spekulować na ich temat w oparciu o niedawną informację prasową udostępnioną przez jednostkę wojska USA, zajmującą się tego rodzaju próbami.

Odświeżanie zapomnianych umiejętności

Tor testowy znajduje się w bazie Holloman, należącej do lotnictwa wojskowego USA, USAF. Geograficznie to pustynia White Sands w stanie Nowy Meksyk. Ogromna, płaska i słabo zaludniona dolina na zachodzie kraju. Amerykanie mają tam jeden ze swoich kluczowych poligonów, na którym jest testowana broń rakietowa. Do tego w latach 50. umieszczono tam wspomniany tor, służący do sprawdzania, jak różne systemy uzbrojenia będą się zachowywały przy dużych prędkościach. Pisaliśmy o tym więcej w ubiegłym roku, kiedy opublikowano nagranie jednego z rekordowych testów, w którego trakcie sanie rozpędzono na torze do ponad 10 tysięcy km/h.

Zobacz wideo

Teraz Amerykanie poinformowali, że unowocześniają i modyfikują cały tor testowy, aby lepiej go przygotować do rozkręcającego się hipersonicznego wyścigu zbrojeń. Spodziewane jest zwiększenie częstotliwości testów, w związku z zaczętymi w ostatnich latach licznymi programami zbrojeniowymi, których celem jest opracowanie nowych pocisków poruszających się z prędkością przekraczającą pięciokrotność prędkości dźwięku, czyli prędkość Mach 5 - około sześciu tysięcy km/h. Obecnie Amerykanów, Chińczyków i Rosjan ogarnęła gorączka hipersonicznych zbrojeń, o czym również szerzej pisaliśmy. Ci pierwsi początkowo mieli przewagę, ale ostatnią dekadę głównie przespali, więc obecnie gwałtownie chcą nadrabiać stracony czas.

Tak naprawdę broń poruszająca się z takimi wielkimi prędkościami to żadna nowość. Głowice różnego rodzaju rakiet balistycznych osiągają je od lat 40. Nowe systemy broni hierpsonicznej mają to jednak robić inaczej, w sposób znacznie bardziej kontrolowany. Rodzi to całe mnóstwo wyzwań technicznych, do których opanowania ma być przydatny tor w Holloman. W tym celu jest właśnie modernizowany. Przez lata nie używano małych sań, umieszczonych na tylko jednej z dwóch szyn. Teraz trzeba było odtworzyć te możliwości. Ulepszono też kilkusetmetrowy odcinek symulujący deszcz. Sprawdzanie, jak broń hipersoniczna przetrwa spotkanie z chmurami deszczowymi, ma być jednym z najważniejszych zadań toru. Ulepszono też całą aparaturę pomiarową.

Próbne odpalenia sań umieszczonych na jednej szynie są prowadzone już od końca 2019 roku. To widoczne na wideo miało miejsce w marcu 2020 roku, ale dopiero teraz szerzej się nim pochwalono. Podczas tych wstępnych testów sanie mają być rozpędzane do około 2,5-3 tysięcy km/h, po czym sprawdzane są głównie systemy hamowania i symulator deszczu.

Główny program badań nowych broni hipersonicznych ma się rozpocząć w przyszłym roku. Nie wiadomo, kiedy się skończy. W komunikacie stwierdzono, że "spodziewany jest znaczny wzrost aktywności na torze Holloman przez całą dekadę".