Grube ryby z Wall Street zemściły się na leszczach? Sądny dzień na giełdzie. "To niedopuszczalne"

Daniel Maikowski
"To było nieuniknione" - napisał na Twitterze Elon Musk po czwartkowym "sądnym dniu na Wall Street". Mali inwestorzy przegrali bitwę z wielkimi funduszami hedgingowymi. Teraz twierdzą, że zostali oszukani przez system. I mają swoje powody.

W czwartek opisywaliśmy historię grupy inwestorów z internetowego forum Reddit, którzy zagrali na nosie wielkim funduszom hedgingowym. Pospolite ruszenie milionów użytkowników doprowadziło do gigantycznego wzrostu wartości spółki GameStop, amerykańskiej sieci sklepów z grami wideo, którą Wall Street skazało na bankructwo. W efekcie wielcy inwestorzy, którzy od miesięcy grali na spadek wartości GameStopu, stracili miliardy dolarów. Z kolei użytkownicy Reddita, którzy należą do grupy r/wallstreetbets, w ciągu zaledwie kilku dni zarobili dziesiątki tysięcy, a nawet miliony dolarów.

Zobacz wideo Jak nie dać sobie ukraść konta na Twitterze i Facebooku? Poradnik dla polityków PiS (i nie tylko) [TOPtech]

Zemsta Wall Street? Robinhood blokuje transakcje

Akcja "wyciskania" funduszy przez ciułaczy miała być kontynuowana także w czwartek. Co ciekawe, włączył się do niej najbogatszy człowiek świata, Elon Musk, który zachęcał do inwestowania w akcje GameStopu. Inwestorzy z Reddita wzięli też na cel kilka innych spółek zmagających się z problemami - np. AMC (sieć kin), BlackBerry oraz Nokię (producenci smartfonów).

GamestopGamestop fot. Investing.com

GamestopGamestop fot. Investing.com

Inwestycyjna zabawa w kotka i myszkę została jednak brutalnie przerwana. GameStop zakończył dzień ze stratą sięgającą 44 procent, a w przypadku AMC było to aż 56 procent. Mocno straciły też spółki BlackBerry (-41,63 proc.) i Nokia (-28,4 proc.)

Robinhood tym razem pomógł bogatym?

Powód? Z pewnością jest ich co najmniej kilka. Giełdą rządzi wiele skomplikowanym mechanizmów. Użytkownicy Reddita szybko jednak wytypowali winnego. Ma być nim jedna z najpopularniejszych aplikacji do inwestowania - Robinhood. Okazuje się, że w czwartek twórcy aplikacji blokowali możliwość handlu niektórymi spółkami, o czym zresztą poinformowali w oświadczeniu.

Stale monitorujemy rynki i w razie potrzeby wprowadzamy zmiany. W świetle niedawnej zmienności ograniczamy transakcje dotyczące niektórych papierów wartościowych tylko do zamykania pozycji

- wyjaśnili twórcy aplikacji Robinhood w oświadczeniu, dodając, że zachowali się w taki sposób także w przypadku spółek GameStop, AMC, BlackBerry oraz Nokia.

Sytuacja, w której mali inwestorzy nie mogą kupować akcji spółek, a jedynie zamykać swoje pozycje, w oczywisty sposób musiała doprowadzić do spadku wartości ich akcji. Tak scenariusz okazał się wyjątkowo korzystny dla grających na spadki funduszy. Prezes Robinhooda, w rozmowie z CNBC zarzekał się jednak, że decyzja o zablokowaniu handlu miała charakter obiektywny. 

Absolutnie nie zrobiliśmy tego pod dyktando jakiegokolwiek animatora rynku, funduszu hedgingowego czy też innych uczestników rynku

- zaznaczył Vlad Tenev.

Mali inwestorzy są jednak innego zdania i dają temu wyraz. W czwartek strona aplikacji Robinhood w sklepie Google Play Store została zbombardowana setkami tysięcy negatywnych opinii. W tym miejscu warto dodać, że Robinhood nie był jedyną aplikacją, która czasowo zablokowała możliwość handlu akcjami popularnych spółek. Podobną decyzję podjęli m.in. twórcy aplikacji Webull.

RobinhoodRobinhood fot. Google

W czwartek wieczorem jeden z użytkowników Robinhooda złożył pozew zbiorowy przeciw platformie. Jak wyjaśnia CNN, w skardze tej zarzuca się, że twórcy aplikacji pozbawili użytkowników możliwości skorzystania z potencjalnych zysków, co oznacza, że platforma w oczywisty sposób naruszyła zasady Urzędu Regulacji Przemysłu Finansowego.

Działania zostały podjęte celowo i świadomie, aby manipulować rynkiem z korzyścią dla ludzi i instytucji finansowych, które nie były klientami Robinhood

- czytamy w treści pozwu złożonego przez Brendona Nelsona

Politycy domagają się śledztwa. "To niedopuszczalne"

Na tym jednak nie koniec. Politycy po obydwu stronach barykady domagają się wyjaśnień w sprawie czwartkowych wydarzeń.

To niedopuszczalne. Musimy dowiedzieć się więcej na temat decyzji Robinhooda o zablokowaniu inwestorom detalicznym możliwości zakupu akcji, podczas gdy fundusze hedgingowe mogą swobodnie handlować akcjami według własnego uznania. Jako człowiek Komisji Usług Finansowych poprę przesłuchanie w tej sprawie, jeśli zajdzie taka potrzeba

- napisała na Twitterze jedna z liderek Partii Demokratycznej, Alexandria Ocasio-Cortez. Co ciekawe, w tej sprawie poparł ją jeden z jej największych politycznych wrogów, republikański senator Ted Cruz. "W pełni się zgadzam" - odpisał na Twitterze polityk.

Senator Sherrod Brown z Partii Demokratycznej, nowy przewodniczący Senackiej Komisji Bankowej, zapowiedział już, że planuje zorganizować przesłuchanie w sprawie obecnej sytuacji na giełdzie.

- Ludzie z Wall Street przejmują się zasadami tylko wtedy, gdy sami są krzywdzeni - stwierdził w czwartek. Sherrod Brown. Amerykańscy pracownicy od lat podkreślają, że system Wall Street jest zepsuty i płacą za to cenę. Nadszedł czas, aby Komisja Papierów Wartościowych i Kongres sprawiły, że gospodarka będzie działać dla wszystkich, a nie tylko dla Wall Street - podkreślił polityk.

Sam Elon Musk skomentował całą sytuację w - prawdopodobnie - najlepszy możliwy sposób.

Patrząc z perspektywy czasu, to było nieuniknione

- napisał szef Tesli Motors i SpaceX.

Czym jest krótka sprzedaż i short squeeze?

Krótka sprzedaż (ang. short sell) to jeden z popularnych instrumentów giełdowych. Polega na tym, że jeden inwestor pożycza od drugiego akcje spółki, a następnie sprzedaje je na rynku. Po pewnym czasie je kupuje i zwraca pierwotnemu właścicielowi. Cała operacja ma więc w sobie coś z hazardu. Jeśli w tym czasie akcje spółki stracą na wartości, inwestor zarabia na transakcji. Pożyczone akcje sprzedał po wyższej cenie od tej, którą zapłaci za zakup akcji do zwrotu pożyczki.

Ten plan powiedzie się jedynie w sytuacji, w której akcje spółki rzeczywiście spadną. Jeśli wzrosną, to inwestor znajdzie się w potrzasku. Jest bowiem zmuszony, by odkupić akcje po wyższej cenie, niż ta za którą je sprzedał. W konsekwencji może dojść do sytuacji, w której nie będzie miał już środków na utrzymanie swojej pozycji i musi ją zamknąć. Takie zdarzenie określa się mianem short squeeze.