Diablo II: Resurrected pozwoli przenieść save'y sprzed 20 lat. Twórcy potwierdzają

Daniel Maikowski
Jeszcze w tym roku ukazać ma się zremasterowana wersja jednej z najsłynniejszych gier w historii. Diablo II: Resurrected ma być wierne oryginałowi sprzed ponad 20 lat do tego stopnia, że z nową wersją gry kompatybilne będą nawet nasze stare save'y.

Możliwość przenoszenia zapisów gier pomiędzy różnymi platformami bądź też różnymi generacjami konsol, czyli tzw. cross-save, to przydatna funkcja, która coraz częściej pojawia się w popularnych produkcjach. Jest ona szczególnie ważna w przypadku gier RPG, gdzie w rozwój naszej postaci inwestujemy często dziesiątki, a nawet setki godzin.

Zobacz wideo „Przed wyruszeniem w drogę należy zebrać drużynę”. 4 kultowe gry sprzed lat [TOPtech]

Okazuje się, że cross-save będzie dostępny także w przypadku Diablo II: Resurrected - remastera kultowej gry studia Blizzard. Potwierdził to właśnie producent gry, Matthew Cederquist, który - jak cytuje serwis IGN - stwierdził, że zdaniem jego zespołu jest to "najlepsza funkcja w historii".

Oznacza bowiem, że gracze, którzy spędzili długie wieczory, walcząc z demonami w klasyku z 2000 r., będą mogli sięgnąć do starych save'ów i przenieść je do remastera. Oczywiście, o ile uda im się zlokalizować te pliki na swoich starych komputerach, co dla wielu może być pewnym wyzwaniem.

To remaster, a nie remake

Diablo II: Resurrected będzie remasterem, a nie remakiem, co twórcy podkreślają na każdym kroku. Jest to istotne rozróżnienie. W przypadku remake'u gra tworzona jest niemalże od zera. Deweloper korzysta z oryginalnego scenariusza i artystycznej wizji, ale buduje świat gry na zupełnie nowych mechanikach. Przykład? Final Fantasy VII Remake oraz Mafia: Definitive Edition.

W przypadku remastera sprawa wygląda inaczej. Mówiąc krótko - jest to hołd oddany oryginałowi. Deweloper pracuje z pierwotną wersją gry i stara się ją usprawnić - przede wszystkim od strony audiowizualnej. Na taki krok zdecydował się właśnie Blizzard.

To nie jest remake. Nie stosujemy inżynierii wstecznej; nie odbudowujemy gry i nie staramy się, aby wyglądała i brzmiała jak Diablo 2. To jest Diablo 2

- podkreślił Rod Fergusson, producent wykonawczy serii Diablo, cytowany przez  Polygon.com.

Uruchamiając nowe Diablo II, mamy poczuć się tak, jak wtedy, gdy ponad 20 lat temu odpaliliśmy grę po raz pierwszy. Twórcy nie będą nas prowadzić za rękę, jak to ma miejsce w przypadku nowszych produkcji. Możemy więc zapomnieć o wszędobylskich znacznikach. To samo tyczy się również systemu walki - Blizzard nie planuje tu żadnych uproszczeń i kompromisów.

Diablo II: Resurrected ukaże się jeszcze w tym roku i trafi zarówno na PC, jak i na konsole PS4, PS5, Nintendo Switch oraz Xbox Series X i Series S. W pakiecie znajdzie się dodatek "Pan Zniszczenia".

Więcej o: