Firma Nintendo przedstawiła pesymistyczną prognozę dotyczącą sprzedaży swojej najnowszej konsoli Switch 2. Japoński producent przewiduje, że do końca 2026 roku sprzedaż będzie niższa niż w premierowym roku poprzednim. W odpowiedzi na prognozę akcje Nintendo spadły o blisko 10 proc. Od początku roku 2026 akcje Nintendo straciły już 30 proc. na wartości.
Nintendo przewiduje, że w roku fiskalnym 2026 roku sprzeda 16,5 mln konsol Switch 2 i 60 mln kopii gier. Jako główną przyczyną wymienia rosnącą cenę i malejącą dostępność pamięci RAM. To niezbędny komponent w konsolach, ale także komputerach, smartfonach i innych zaawansowanych urządzeniach elektronicznych.
Problemy z pamięcią RAM wynikają z agresywnego rozwoju sztucznej inteligencji oraz inwestycji w centra obliczeniowe i superkomputery AI. Wymagają one nowoczesnych pamięci RAM, a na świecie istnieje tylko trzech głównych producentów tego komponentu.
Wszyscy przestawiają moce produkcyjne na pamięć pod AI, przez co pamięć RAM do elektroniki jest mniej dostępna i droższa.
Nintendo przewiduje, że koszty związane z cenami pamięci RAM, a także z cłami nałożonymi przez administrację Stanów Zjednoczonych, wyniosą dodatkowe 640 mln dolarów. W związku z tym Nintendo planuje podnieść ceny konsoli Switch 2 od 7 do 20 procent. W rezultacie tej zapowiedzi przed sklepami z elektroniką użytkową w Japonii ustawiły się kolejki graczy, chcących kupić konsolę po starej cenie.
Obecna cena konsoli Nintendo Switch 2 w Polsce to ok 2400 zł.
Na początku roku japońska firma Nintendo zapowiedziała, że będzie domagać się od rządu Stanów Zjednoczonych odszkodowania za stracony zysk w związku z wprowadzeniem ceł na urządzenia importowane do USA. Firma domaga się zwrotu opłaconych ceł wraz z odsetkami. Decyzją Donalda Trump japońskie firmy eksportujące towary do Stanów Zjednoczonych zostały objęte cłem w wysokości 24 proc.