Kiedyś uścisk, teraz odcisk dłoni potwierdzi umowę. Amazon płaci za skan 10 dolarów

Amazon oferuje 10 dolarów za skan dłoni. To nowa metoda płatności, którą firma lansuje od ubiegłego roku. Teraz można płacić nią w kolejnych amerykańskich sklepach.

Uścisk dłoni był dawniej równoznaczny z zawarciem umowy. Uścisk dłoni niedługo może zostać zamieniony na odcisk dłoni. A to za sprawą Amazona.

Zobacz wideo Nikt chyba nie chce się już dłużej bać. Z singlem Męskie Granie Orkiestry 2021 jest nieco łatwiej

Amazon One to rewolucyjne płatności dłonią

Amazon One to czytniki dłoni, które firma przedstawiła w ubiegłym roku. Odciskiem dłoni można było wówczas płacić w kilku sklepach. W lutym rozszerzono ten system mobilnej płatności na kolejne sklepy i księgarnie sieci w Seattle. Od tego czasu skanery trafiły do sklepów w całych stanach, m.in. w Nowym Jorku, New Jersey, Maryland czy w Texasie. 

Wzór dłoni jest bardzo dokładny. Jak informuje Amazon "uchwycone zostają najdrobniejsze cechy Twojej dłoni - zarówno szczegóły jej powierzchni, takie jak linie i grzbiety, jak i cechy podskórne, takie jak układ żył - w celu stworzenia 'podpisu' dłoni". Dzięki niemu będzie można w prosty sposób potwierdzić tożsamość w każdym sklepie z czytnikiem Amazon One. 

Odcisk jest przechowywany w chmurze. Amazon wykorzystuje potem bliżej nieokreślony podzbiór danych, które pozyskuje z dłoni. Teoretycznie wydają się one bezużyteczne, ale łącząc je z informacjami o zakupach, firma może kierować lepiej adresowane do danej osoby reklamy. Odcisk ma być przechowywany bezterminowo, chyba że zażyczymy sobie jego usunięcia. 

Amazon płaci za odcisk dłoni

Żeby wypromować nowy system płatności, Amazon poszedł po stary i sprawdzony sposób i płaci za skan dłoni - podaje branżowy portal Tech Crunch. Każda osoba, która zdecyduje się zostawić swój odcisk, otrzyma 10 dolarów, które - a jakże - będzie można wydać w sklepach Amazona. 

Choć wydaje się to doskonały pomysł prosto z przyszłości, są eksperci, którzy mają wątpliwości. Szczególnie po tym, jak Amazon sprzedał swój system rozpoznawania twarzy policji i innym służbom bezpieczeństwa. 

To przerażające, że Amazon prosi ludzi o sprzedaż swoich ciał, ale jeszcze straszniejsze jest to, że ludzie robią to za tak niską cenę

- skomentował dla Tech Crunch Albert Fox Cahn, dyrektor wykonawczy Surveillance Technology Oversight Project (STOP).

Dane biometryczne to jeden z niewielu sposobów, w jaki firmy i rządy mogą nas stale śledzić. Możesz zmienić swoje imię i nazwisko, możesz zmienić numer ubezpieczenia społecznego, ale nie możesz zmienić odcisku dłoni. Im bardziej znormalizujemy te praktyki, tym trudniej będzie uciec. Jeśli nie postawimy granicy, boję się, jak będzie wyglądać nasza przyszłość

- stwierdził Cahn.

Więcej o: