W niedzielę włoska policja poinformowała, że w czasie występów finałowych i w czasie głosowania poprzedzającego wyłanianie zwycięzcy Eurowizji, udaremniła kilka cyberataków na infrastrukturę sieciową. Za ataki odpowiadały prorosyjskie grupy hakerskie "Killnet" oraz powiązaną z nią grupa "Legion".
Włoskie służby informują, że zgromadziły informacje z prorosyjskich grup w serwisie Telegram, by udaremnić przyszłe możliwe ataki i zidentyfikować miejsca, z których są prowadzone - podaje Reuters.
Więcej najnowszych informacji przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.
11 maja "Killnet" przyznał się do ataku na strony internetowe kilku włoskich instytucji, w tym włoskiego Senatu. Państwowa agencja ANSA poinformowała, że także Narodowy Instytut Zdrowia był celem cyberataków.
66 Konkurs Piosenki Eurowizji w Turynie wygrała ukraińska Kalush Orchestra. Zwycięski utwór nosi tytuł "Stefania". Autor Ołeh Psiuk napisał go przed rosyjską inwazją dedykując swojej matce. Po wybuchu wojny piosenka nabrała nowego znaczenia. Ukraińska grupa po wczorajszym występie zaapelowała o pomoc Ukrainie, Mariupolowi i Azowstalowi.
Prezydent Ukrainy pogratulował reprezentantom swojego kraju zwycięstwa. "Nasza odwaga robi wrażenie na świecie, nasza muzyka podbija Europę" - napisał Wołodymyr Zełenski na Facebooku.
- Zadbamy o to, aby pewnego dnia uczestnicy i goście Eurowizji gościli w ukraińskim Mariupolu. Wolnym, spokojnym, odbudowanym - podkreślił prezydent Ukrainy. Podziękował też wszystkim, którzy oddali głosy na Kalush Orchestra. Odnosząc się do wojny z Rosją Zełenski zaznaczył, że "zwycięski akord w walce z wrogiem nie jest daleko".