Samsung przeprosił się z technologią OLED. S95B to piekielnie dobry telewizor [TEST]

Daniel Maikowski
Na pierwszy (nie licząc próby sprzed dekady) telewizor OLED od Samsunga musieliśmy czekać bardzo długo. Ale wreszcie się doczekaliśmy. Czy model S95B jest godnym rywalem dla najlepszych OLED-ów od LG?

Samsung przez lata rękami i nogami opierał się technologii OLED w telewizorach. Wynikało to głównie z faktu, że największym - a przez długi czas również jedynym - producentem organicznych matryc dla telewizorów była firma LG Display, która jest częścią koncernu LG - rywala Samsunga na tym rynku.

Zobacz wideo Producenci telewizorów ruszyli z atakiem na nasze portfele. Na co zwrócić uwagę przy zakupie? [TOPtech]

Koreańczycy skupili się więc na dalszym rozwoju technologii LCD/LED, wprowadzając na rynek kolejne generacje telewizorów QLED, których wyróżnikiem było zastosowanie tzw. kropek kwantowych. Sęk w tym, że LCD ma swoje ograniczenia. Sam fakt, że telewizory z takimi matrycami muszą posiadać dodatkową warstwę podświetlenia, negatywnie wpływa na uzyskaną czerń oraz kontrast.

Samsung oczywiście zdawał sobie z tego sprawę i po cichu pracował nad własnymi matrycami OLED, które stałyby się podstawą dla nowej serii telewizorów. Pierwszym efektem tych prac jest najnowszy model OLED S95B z matrycą QD-OLED, który miałem okazję przestestować.

Samsung S95BSamsung S95B fot. DM

QD-OLED vs WRGB-OLED. Czym się różnią?

LG stosuje w telewizorach matrycę WRGB-OLED. Poza jej zaletami, takimi jak świetne kąty widzenia perfekcyjna czerń i niemal nieskończony kontrast, takie rozwiązanie ma jednak pewne ograniczenia. Największym z nich jest stosunkowo niska wydajność energetyczna panelu, a co za tym idzie niższa jasność maksymalna - oczywiście w porównaniu z najlepszymi ekranami LCD QLED.

Matryca QD-OLED - przynajmniej w założeniu - miała wyeliminować problem z kiepską jasnością. Wynika to z faktu, że zamiast białej warstwy emisyjnej OLED i filtra barw RGBW, Samsung Display zastosował tu niebieską warstwę OLED oraz dodatkową warstwę kropek kwantowych (QD). 

Takie połączenie ma zapewnić wysoką jasność (również w trybie HDR), ale przy zachowaniu znanego z OLED-ów wysokiego kontrastu i nieskończonej czerni. Dodatkową zaletą ma być dłuższa żywotność takiego panelu, lepsze pokrycie szerokiej palety barw, a także mniejsze ryzyko wypaleń. Czy te obietnice zostały spełnione?

Samsung S95BSamsung S95B fot. DM

Samsung OLED S95B - WYGLĄD

Pod względem designu 55-calowy (jest też wersja 65") S95 nie wyróżnia się w szczególny sposób na tle topowych telewizorów z linii Samunsg QLED. Producent znów stawia na minimalizm - smukły i niemal bezramkowy przedni panel, a także wąską, ale dobrze stabilizującą konstrukcję nóżkę.

Na tylnym panelu znajdziemy wszystkie niezbędne porty (Samsung nie zdecydował się tu na moduł One Connect). Są cztery porty HDMI 2.1., dwa USB-A, złącze Ethernet, a także porty antenowe. Zabrakło mi tu jedynie optycznego wjścia audio (TOSLINK).

Bez zmian pozostał pilot One Remote. Umieszczono na nim joystick, kilka najważniejszych przycisków funkcyjnych oraz skróty do aplikacji Netflix, Disney+ i Prime Video.  Pilot wyposażono w akumulator, który naładujemy za pośrednictwem portu USB-C lub wykorzystując do tego światło słoneczne - na pleckach urządzenia umieszczono bowiem niewielki panel solarny.

Samsung S95BSamsung S95B fot. DM

Samsung OLED S95B - EKRAN I JAKOŚĆ OBRAZU

Samsung S95 został wyposażony w 55-calowy ekran o rozdzielczości 3840 x 2160 pikseli z matrycą QD-OLED i odświeżaniem 120 Hz. Ekran charakteryzuje się znakomitymi kątami widzenia, a kontrast oraz czerń są - jak to w OLED-ach - fenomenalne.

No dobrze, a co ze wspomnianą wyżej jasnością, która była piętą achillesową "standardowych" matryc OLED? Tu trzeba przyznać, że Samsung wywiązał się ze złożonej obietnicy. O ile w przypadku innych ekranów z organiczną matrycą rzadko przekracza ona poziom 700 nitów, o tyle S95B osiąga stabilne i stałe 1000-1100 nitów w HD W materiałach promocyjnych Samsung mówił nawet o 1500 nitów, ale warto pamiętać, że to wartość szczytowa, której nie da się utrzymać przez dłuższy czas. 

Jeśli chodzi o odzworowanie kolorów, to również wypada ono znakomicie. S95B oferuje bowiem 100-procentowepokrycie palety barw DCI-P3. 

Na co dzień korzystam z telewizora OLED od LG. Dobrze sprawdza się on w "warunkach kinowych" - wieczorem, gdy w pomieszczeniu jest mniej naturalnego światła. Sytuacja wygląda jednak gorzej, gdy za oknem świeci słońce. S95B rozwiązuje ten problem. To ekran uniwersalny - dzięki wysokiej jasności maksymalnej (ponad 500 nitów w SDR) nawet nasłonecznione pomieszczenie nie jest tu problemem.

Samsung S95BSamsung S95B fot. DM

Na uwagę zasługuje również to, jak dobrze telewizor Samsunga radzi sobie ze skalowaniem treści o niższej rozdzielczości do 4K. Tu do gry wchodzi sztuczna inteligencja i procesor Neural Quantum.

Nie zabrakło także wsparcia dla standardu HDR10+. Wciąż brakuje natomiast obsługi Dolby Vision. Z niezrozumiałych względów Samsung wzbrania się przed implementacją tego standardu, na czym tracą choćby osoby oglądające treści na Netfliksie, czy grające w gry z obsługą Dolby Vision. 

No dobrze, ale co z ryzykiem powidoków i wypaleń matrycy, o których mówi się tak dużo w kontekście OLED-ów. Na to pytanie po miesiącu testów nie odpowiem. Ba, minie jeszcze pewnie wiele miesięcy zanim będziemy mogli ze stuprocentową pewnością stwierdzić, jak matryce QD-OLED radzą sobie z tym problemem. I czy rzeczywiście są odporniejsze od konwencjonalnych OLED-ów.

Samsung S95BSamsung S95B fot. DM

Samsung OLED S95B - FUNKCJE DLA GRACZY

W ostatnim czasie Samsung skupia się na na tym, by jego telewizory oferowały, jak najwiecej funkcji dla graczy korzystających z konsol PlayStation 5 oraz Xbox Series X/S. Nie inaczej jest w przypadku modelu S95B.

Zacznijmy od rzeczy oczywistych. Telewizor wyposażono w 4 porty HDMI 2.1., a to kluczowy parametr, na który powinniśmy zwrócić uwagę, gdy szukamy ekranu do Xboksa Series X czy PS5. Bez HDMI 2.1. możemy bowiem zapomnieć o graniu w rozdzielczości 4K i w 120 FPS-ach.

S95 obsługuje też technologię Variable Refresh Rate, która poprawia synchronizację częstotliwości odświeżania ekranu z liczbą klatek na sekundę (FPS), powodując upłynnienie obrazu.

Inna technologia rodem z konsol nowej generacji, którą wspiera S95, to Automatic Low Latency Mode (ALLM). Obniża ona input lag dedykowanym trybie "Gra". W tym trybie możemy też dostosować ustawienia upłynniacza ruchu (Gra Motion Plus). 

Jeśli chodzi o input lag, to w przypadku konsol Xbox Series X i PS5, w trybie 4K@60 FPS wynosi on ~10 ms, a w trybie 1080p@120 FPS - zaledwie 5 ms. To naprawdę znakomite rezultaty.

Samsung S95BSamsung S95B fot. DM

Samsung OLED S95B - DŹWIĘK

Testowany telewizor został wyposażony w zestaw głośników 2+2+2 o łącznej mocy 60W. Grają one przyzwoicie, ale tylko przyzwoicie. Jeśli zależy wam na jakości dźwięku, która korespondowałaby z jakością obrazu, to sugeruję wyposażyć się w soundbar lub też zestaw głośników stereo. 

Warto też dodać, że choć urządzenie Samsunga nie obsługuje standardu Dolby Vision, to wsparcie dla Dolby Atmos już jest. S95B obsługuje ten format zarówno przewodowo, jak również bezprzewodowo - oczywiście jeśli dysponujemy odpowiednim soundbarem.

Samsung OLED S95B - PODSUMOWANIE

Samsung S95BSamsung S95B fot. DM

Samsung obiecał, że S95B weźmie wszystko to, co najlepsze ze świata OLED i QLED. I ta obietnica została spełniona. Telewizora z tak znakomitą czernią i kontrastem, a przy tym tak wysoką jasnością maksymalną jeszcze nie testowałem. Oczywiście są telewizory jaśniejsze (choćby topowe modele QLED-ów) i z jeszcze lepszą czernią (choćby topowe OLED-y od Panasonika), ale jeśli szukacie telewizora uniwersalnego, to S95B sprawdzi się w tej roli doskonale.

Największą bolączką tego urządzenia do niedawna pozostawała jego cena. Telwizor w dniu premiery kosztował 9 500 zł za wersję 55 cali oraz aż 13 500 zl za wersję 65 cali. Od tego czasu cena zdążyła już jednak spaść. W tym momencie 55-calowy model kupimy za 8 000 zł, a wersję 55" - za 12 000 zł. Nadal jest drogo, ale powoli zbliżamy się do bardziej przystępnej półki cenowej. 

Więcej o: