Joe Biden potwierdził we wtorek na swoim Twitterze, że będzie ubiegać się o reelekcję w wyborach prezydenckich w 2024 roku. Partia Republikańska zareagowała na tę wiadomość błyskawicznie, publikując w serwisie YouTube spot uderzający w Bidena.
Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że film zatytułowany "Beat Biden" (pokonać Bidena) miał zostać wygenerowany przez sztuczną inteligencję. Jak czytamy w opisie, wideo przedstawia "wygenerowane przez sztuczną inteligencję spojrzenie na możliwą przyszłość kraju, jeśli Joe Biden zostanie ponownie wybrany w 2024 r.". Trwający pół minuty spot udaje doniesienia medialne z czasów drugiej kadencji Bidena i jest utrzymany w iście apokaliptycznym tonie.
W pierwszych sekundach widzimy Joe Bidena cieszącego się z reelekcji po wyborach jesienią 2024 roku. Później wcielający się w rolę dziennikarza lektor donosi o rozpoczęciu inwazji Chin kontynentalnych na Tajwan oraz totalnym chaosie na rynkach finansowych w USA. "Rynki finansowe pogrążyły się w swobodnym spadku, po tym, jak 500 banków regionalnych zamknęło swoje drzwi" - słyszymy. W tle widzimy wygenerowane przez AI obrazy przedstawiające opuszczone lub splądrowane budynki. Po chwili dowiadujemy się o 80 tys. nielegalnych imigrantów, którzy mieli zalać tereny przygraniczne Stanów Zjednoczonych. Jakby tego było mało, kolejnego ranka władze miały zamknąć miasto San Francisco z powodu nagłej eskalacji przestępczości i kryzysu narkotykowego.
Pod koniec ponownie możemy zobaczyć Joe Bidena, który tym razem pogrążony w smutku siedzi we własnym gabinecie prezydenckim. "Kto dowodzi pociągiem, który właśnie się wykoleja?" - słyszymy na zakończenie. Warto zauważyć, że w zdecydowanej większości wygenerowane przez sztuczną inteligencję twarze, budynki czy pojazdy wyglądają bardzo realistycznie. Spot zawiera jednak wyłącznie statyczne obrazy wyświetlane w bardzo krótkich odstępach czasu, a nie zlepek wygenerowanych filmów. Jak pisze The Washington Post, Krajowy Komitet Partii Demokratyczny wyśmiał spot, twierdząc, że Republikanie muszą uciekać się do generowania fałszywych obrazów, bo nie są w stanie "podważyć wyników prezydenta Bidena". Eksperci zauważają jednak, że sztuczna inteligencja będzie w przyszłości coraz częściej wykorzystywana w walce wyborczej, w tym podczas najbliższej kampanii prezydenckiej w USA.
Jak twierdzi Alex Thompson z serwisu Axios, film miał zostać w 100 proc. wygenerowany przez sztuczną inteligencję i jest pierwszym spotem wyborczym stworzonym przez AI. Nie jest to jednak wcale takie pewne, bo przez całą długość wideo w rogu wyświetlana jest adnotacja - "stworzone wyłącznie przy użyciu obrazów wygenerowanych przez AI". Sugeruje to, że film mógł zostać stworzony przez człowieka, ale z wykorzystaniem wyłącznie obrazów wymyślonych i wykreowanych przez sztuczną inteligencję. Republikanie nie przyznali, czy przy tworzeniu filmu mieli udział ludzie.