Pasażerom łodzi Titan kończy się czas. Victor może być ich ostatnią szansą

Na Atlantyku wciąż trwają poszukiwania łodzi podwodnej Titan, która zaginęła podczas próby zejścia do wraku Titanica. Jak informuje Reuters, do akcji ratunkowej włączony został podwodny robot Victor 6000, który może zanurzyć się do głębokości 6 tysięcy metrów.
Victor 6000
fot. Ifremer, Olivier DUGONAY

Kontakt z Titanem został utracony w niedzielę 18 czerwca. Łódź podwodna, na pokład której zabrano 5 pasażerów (w tym brytyjskiego miliardera i podróżnika Hamisha Hardina) zaginęła w czasie próby zejścia do wraku Titanica, spoczywającego na dnie Północnego Atlantyku (ok. 3810 metrów).

Zobacz wideo Lądowanie na asteroidzie, obserwacje początków Wszechświata. Oto najważniejsze misje kosmiczne [TOPtech]

Od kilku dni trwają intensywne poszukiwania batyskafu, które są niezwykle trudne, choćby ze względu na ich gigantyczny obszar. Według szacunków ekspertów, którymi podzieliła się Amerykańska Straż Wybrzeża, zgromadzone na łodzi zapasy tlenu mogą skończyć się w czwartek około południa.  Trwa więc wyścig z czasem, a nadzieje na uratowanie pasażerów Titana są coraz mniejsze. 

- Dobre wiadomości są takie, że prowadzimy poszukiwania w miejscu, gdzie wykryto odgłosy - mówił w środę wieczorem kapitan Jamie Frederick z Pierwszego Dystryktu Straży Przybrzeżnej, w związku z doniesieniami o odgłosach uderzeń pojawiających się pod powierzchnią wody. Zapewniano także, że każdy odgłos był analizowany, a sprawą zajmują się najlepsi specjaliści.

 Nasze myśli są z rodzinami osób, które są na pokładzie Titana 

- dodał Frederick.

Na pytanie, czy rodziny mogą mieć nadzieję, na pozytywny koniec poszukiwań, stwierdził: "musimy być ostrożni, musimy mieć nadzieję". Frederick podkreślił, że operacja odnalezienia okrętu podwodnego jest "w 100 procentach" nadal misją poszukiwawczo-ratowniczą. - Nadal będziemy nadal wykorzystywać wszystkie dostępne zasoby, aby znaleźć Titana i członków załogi - dodał.

Zdecydowanie mniej optymistyczny w swoich prognozach jest jednak nurek z OSPP Harpun, kmdr por. rez. Robert Polewski. Jeszcze we wtorek, w rozmowie z Gazeta.pl ekspert podkreślił, że szanse na uratowanie pasażerów są niewielkie, a akcja poszukiwawcza ukierunkowana jest na "poszukiwanie zaginionej łodzi oraz jej późniejsze wydobycie".

Kadłub w batyskafie mógł się rozszczelnić, doszło do przecieku. Jeśli taki kadłub, chociaż odrobinę straci szczelność, to ciśnienie w środku wyrówna się z tym na zewnątrz. Przy tych ciśnieniach, na głębokości 1,500 metrów nie ma najmniejszych szans, żeby bezpiecznie wrócić. W takim momencie nie prowadzi się więc już akcji ratowniczej, a akcję poszukiwawczo wydobywczą, bo wiadomo, że nikt w takiej jednostce nie przeżył. A gdy nie ma łączności, poszukiwanie jest bardzo utrudnione

- powiedział Gazecie.pl nurek.

Robot Victor ostatnią szansą dla Titana?

W nocy z środę na czwartek do akcji poszukiwawczej Titana włączony został specjalistyczny podwodny robot Victor 6000. Jak informuje Reuters, ten bezzagłogowiec jest w stanie nurkować na głębokości nawet do 6 tysięcy metrów, czyli znacznie większej, niż ta na której znajduje się wrak Titanica.

Olivier Lefort, szef operacji morskich w Ifremer - francuskim instytucie badań oceanów, w rozmowie z agencją Reutera podkreśla, że choć Victor nie byłby w stanie samodzielnie wynieść łodzi Titan na powierzchnię, to jednak może pomóc podłączyć 10-tonowy okręt podwodny do większego statku.

Victor jest w stanie przeprowadzać eksplorację wizualną za pomocą całego sprzętu wideo, jaki posiada. Jest również wyposażony w manipulatory, które można wykorzystać do wydobycia batyskafu, na przykład przez przecięcie kabli lub innych rzeczy, które blokowałyby go na dole

- powiedział na łamach Reuters'a. 

Victor 6000 jest obsługiwany przez 25-osobowa załogę. "Możemy pracować non stop przez 72 godzin, nie musimy przerywać pracy w nocy" – powiedział Lefort.

Ifremer był częścią zespołu, który w 1985 r, wraz z amerykańskim archeologiem podwodnym Robertem Ballardem, zlokalizował wrak Titanica. Pracownikiem francuskiej firmy w przeszłości był też Paul-Henri Nargeolet, który według doniesień mediów, znajduje się obecnie na pokładzie Titana.  

Katastrofa Titanica

Wrak Titanica już od ponad 100 lat spoczywa ponad 600 km na wschód od wybrzeża Nowej Fundlandii w Kanadzie, prawie 4 kilometry pod wodą. Brytyjski transatlantyk zatonął w nocy z 14 na 15 kwietnia 1912 r. blisko trzy godziny po zderzeniu z górą lodową. Szacunki wskazują, że w wyniku katastrofy mogło zginąć nawet 1635 osób.

Więcej o: