Chiński gigant kupuje polskie studio gier. Ma "otworzyć nowy rozdział w historii" firmy

Chiński gigant technologiczny Tencent zainwestował w polskie studio Techland, stając się większościowym udziałowcem. Połączenie sił ma pozwolić wrocławskiej firmie "wrzucić najwyższy bieg". Techland ma zachować własność tytułów i swobodę twórczą.

Założona w 1991 roku przez Pawła Marchewkę firma Techland zostanie przejęta przez chińskiego giganta technologicznego. Konglomerat Tencent, który jest jednym z najwyżej wycenianych przedsiębiorstw na świecie ma wykupić udziały w Techlandzie, stając się jego większościowym akcjonariuszem - poinformowała polska spółka.

Zobacz wideo Nie tylko GTA VI. Oto największe wycieki gier w historii [TOPtech]

Polski Techland trafi w ręce chińskiego giganta. "Ekscytująca wiadomość"

"Chcę podzielić się z Wami czymś niezwykle ekscytującym, co otworzy nowy rozdział w historii Techlandu" - pisze w liście do graczy Paweł Marchewka, szef polskiego studia. "Kiedy myślę o przyszłości Techlandu, chcę dążyć do zdobycia wszystkiego co najlepsze dla naszych gier, zespołu – i dla Was. I chociaż jestem bardzo dumny z tego, co osiągnęliśmy jako niezależne studio, myślę, że najlepsze jeszcze przed nami" - czytamy dalej. Jak tłumaczy Marchewka, współpraca z Tencentem ma przynieść zupełnie nowe możliwości, które pozwolą Techlandowi "wrzucić najwyższy bieg, jeżeli chodzi o wdrażanie wizji dotyczącej gier". 

Jak pisze, marzeniem i celem jest sprawienie, aby gra Dying Light stała się "najlepszą przygodą z zombie dla graczy z całego świata". Techland uważa, że wielu z wizji nie da się zrealizować bez większych partnerów. "Zdaliśmy sobie sprawę, że te największe, najśmielsze sny mogą stać się rzeczywistością tylko przy współpracy z bratnimi duszami i silnymi partnerami, którzy mają wspólny zamysł, pasję i gotowość do poparcia ich swoją wiedzą, doświadczeniem i umiejętnościami" - pisze Marchewka w liście.

Techland poinformował jedynie, że wspomnianym partnerem okazał się Tencent, oraz że przejmie on większą część akcji polskiego studia. Ile kontretnie? Tego nie doprecyzowano. Jak zauważył jednak portal Wirtualnemedia.pl, Tencent w zawiadomieniu do Austriackiego Federalnego Urzędu ds. Konkurencji zadeklarował przejęcie 67 proc. udziałów w Techlandzie poprzez swoją spółkę Proxima Beta Europe.

Wrocławskie przedsiębiorstwo zaznacza, że w ramach umowy z chińskim gigantem, Techland zachowa pełną własność swoich tytułów, utrzyma swobodę artystyczną i twórczą oraz będzie mógł działać w sposób, który uzna za właściwy. Nie zmienia się także zespół Techlandu, a Paweł Marchewka wciąż będzie pełnić rolę dyrektora generalnego firmy. "Wybraliśmy sprzymierzeńca, który miał już okazję współpracować z kilkoma z najlepszych na świecie firm zajmujących się grami i który pomógł im osiągnąć nowe wyżyny – jednocześnie szanując ich metody działania" - tłumaczy Marchewka w końcowej części listu.

Zakupy za miliardy złotych 

Techland to drugie największe polskie studio gier (po CD Projekt RED), które w zeszłym roku wypracowało 1,12 mld zł przychodu i 747 mln zł zysku. Według różnych szacunków wartość firmy to ok. 10 mld zł. Tencent musiał zatem sięgnąć głęboko do kieszeni. Jak pisze Paweł Biedrzycki, redaktor naczelny portalu Strefa Inwestorów, transakcja najpewniej zamknęła się w kwocie ok. 3 - 4 mld zł (oficjalna kwota nie została podana). Tencent od kilku lat mocno inwestuje w rynek gier. Jest właścicielem 40 proc. akcji Epic Games, ma też swoje udziały m.in. w firmie Ubisoft. Do Tencent należy też polski producent gier Bloober Team oraz polski wydawca Cenega.

Więcej o: