Boston Dynamics tworzy autonomiczne roboty kroczące, które wszyscy poznaliśmy przez model Spot, który nazywany jest robopsem. Firma cały czas ulepsza i rozbudowuje produkty i tak samo niezmiennie zamieszcza na YouTube nagrania, które mogą wprawić w osłupienie. Ostatnio postanowiła dosłownie potraktować komendę "daj głos".
Boston Dynamics przerobił jednego z robotów Spot na przewodnika. Kilka miesięcy temu firma Levatas podjęła współpracę z producentem robotów i rozpoczęła ich integrację z ChatGPT. W połączeniu z asystentem głosowym Google umożliwiło to robotom mówienie pełnymi zdaniami. Efekty widać na poniższym nagraniu. Spot dostał kapelusz i wąs, który pasują do jego dystyngowanego stylu wypowiedzi. Kłapie przy tym swoimi metalowymi szczękami, udając, że to dzięki temu wydobywa się z niego dźwięk. Na nagranym pokazie, najpierw poprowadził jednego z inżynierów do stacji ładowania, mówiąc, że to pierwszy punkt ich wycieczki.
Spot może wypowiadać się kilkoma głosami, które różnią się też osobowością. Żeby je odróżnić, Boston Dynamics dodatkowo "przebiera" roboty, co daje im komiczny, acz uroczy wygląd. Robopies może być wiec ekstrawaganckim lokajem, nastolatkiem, archeologiem z lat 20. czy szekspirowskim podróżnikiem w czasie. Działa to wszystko bardzo sprawnie, a Spot jest w stanie porozumiewać się bez większych problemów z ludźmi. Roboty te są używane w m.in. w produkcji i logistyce. Integracja z ChatGPT pozwoli im w bardziej zrozumiały przekazywać dane nawet osobom z mniejszą wiedzą techniczną.
Robopies trafił do sprzedaży już przeszło cztery lata temu. Może przenosić na grzbiecie ładunku do 14 kg. Jest przystosowany do poruszania się po każdym terenie dzięki czterem niezależnym kończynom. CNBC w 2020 roku informowało, że za maszynę trzeba zapłacić 75 tys. dolarów.
Spot był wykorzystywany w szpitalach, by zmniejszyć ryzyko zakażenia COVID-19 - pisze Business Insider. W Nowej Zelandii korzystano z niego do wypasania owiec. W 2021 roku korzystała z niego też nowojorska policja, które zrezygnowała z robota z powodu sprzeciwów i strachu przed maszyną. Nowy burmistrz Nowego Jorku Eric Adams zapowiedział jednak, że policja znów będzie korzystać ze Spota, który będzie wykorzystywany przy niebezpiecznych sytuacjach, jak zagrożenia bombowe, odbijanie zakładników i inspekcje składowisk odpadów niebezpiecznych.