Erotyczne treści na stronie samorządu studenckiego. "Doszło do kradzieży". Sprawa trafiła na policję

Na początku roku na facebookowym profilu Samorządu Studentów Uniwersytetu Medycznego w Lublinie zaczęły pojawiać się treści o charakterze erotycznym. Głos w sprawie zabrała uczelnia, która zdecydowanie odcięła się od publikowanych materiałów. "Nie bierzemy odpowiedzialności za publikowane treści" - oświadczono. Według przewodniczącego samorządu, materiały są efektem kradzieży profilu.
Erotyczne treści na profilu samorządu studenckiego
Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.pl

Profil Samorządu Studentów Uniwersytetu Medycznego w Lublinie funkcjonował na Facebooku od czerwca 2011 roku. Od tamtego czasu zdołał zgromadzić ponad 6 tysięcy polubień, a łącznie obserwowało go przeszło 11 tysięcy osób. Ostatni post studenci UM opublikowali 29 grudnia. Od początku stycznia na profilu samorządu każdego dnia pojawiają się krótkie filmy o charakterze erotycznym oraz linki, które przekierowują do kilku różnych stron dla dorosłych. 

Zobacz wideo Co pracodawca musi zapewnić pracownikowi do pracy zdalnej?

Erotyczne wpisy na stronie samorządu studenckiego. Sprawę wyjaśnia policja

Karol Chromiak, przewodniczący samorządu studentów Uniwersytetu Medycznego w Lublinie przyznał, że niemal od razu zauważono kradzież profilu. - To, że doszło do kradzieży naszego profilu, zauważyliśmy 1 stycznia około 19.15. Zaraz opublikowaliśmy komunikat w internecie i powiadomiliśmy władze uczelni. Dzień później wpłynęło zgłoszenie na policję - powiedział w rozmowie z TVN24. Zaapelował przy tym do wszystkich internautów o zgłaszanie do Facebooka informacji, że profil został skradziony. - Mamy nadzieję, że dzięki działaniom policji uda się nam odzyskać do niego dostęp. Takie sytuacje się niestety zdarzają - podkreślił Chromiak. 

W mediach społecznościowych lubelskiej uczelni pojawił się z kolei wpis, w którym całkowicie odcięto się od opublikowanych materiałów. "W związku z kradzieżą strony Samorządu Studentów Uniwersytetu Medycznego w Lublinie w domenie Facebook apelujemy o ostrożność. Uczelnia nie bierze odpowiedzialności za publikowane na wspomnianej stronie treści. Apelujemy o zgłaszanie skradzionej strony na Facebooku!" - napisali przedstawiciele Uniwersytetu Medycznego.  

Za kradzież profilu mogą grozić dwa lata pozbawienia wolności

Wiadomo, ze policja prowadzi czynności sprawdzające w kierunku bezprawnego uzyskania dostępu do konta. Za to przestępstwo grozi nawet do dwóch lat pozbawienia wolności. Jak podkreślił nadkomisarz Kamil Gołębiowski z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie, aby uniknąć podobnych sytuacji, należy dbać o to, żeby używane w sieci hasła były odpowiednio skomplikowane. Co więcej, nie powinny być one udostępniane osobom postronnym. - W razie możliwości wycieku hasła trzeba je jak najszybciej zmienić. Nie można też klikać w nieznane linki, które nieraz pojawiają się na portalach społecznościowych - podkreślił policjant w rozmowie z TVN24. 

Więcej o: