Vectra się doigrała. Grozi jej potężna kara. Chodzi o stosowanie klauzul inflacyjnych

UOKiK zakwestionował stosowane przez Vectrę tzw. klauzule inflacyjne. Operator skorzystał z nich, aby podnieść ceny klientom w trakcie trwania umów, co poskutkowało setkami skarg do urzędu. Spółce grozi teraz bolesna kara finansowa.
Vectra - zdjęcie ilustracyjne
fot. Shutterstock / Konektus Photo

Tak zwane klauzule inflacyjne to kontrowersyjne zapisy wykorzystane przez niektórych operatorów do zwiększenia wysokości abonamentu w trakcie trwania umowy. W teorii klauzule miały zabezpieczyć przedsiębiorstwa przed kłopotami w sytuacji, gdy inflacja będzie przed długi czas utrzymywać się na wysokim poziomie. Vectra - wykorzystując je - doczekała się jednak kłopotów ze strony UOKiK-u. 

Zobacz wideo "Xiaomi lepsze"? Testujemy nowego flagowca Chińczyków. Cena może zaboleć [TopTech]

Vectra z zarzutami UOKiK-u. Klauzule inflacyjne jednak nie są dozwolone

Operator skorzystał z kontrowersyjnych zapisów na początku 2023 roku, podwyższając abonentom ceny o oficjalny odczyt inflacji z 2022 roku (aż 14,4 proc.). W efekcie Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów otrzymał setki skarg od klientów, którzy nagle musieli zmierzyć się z wyższą niż na umowie ceną abonamentu.

Teraz UOKiK ogłosił, że stosowane przez spółkę postanowienia (w klauzulach inflacyjnych) były i są dla klientów "niejednoznaczne i nieczytelne". Zdaniem urzędu, "Vectra nie precyzuje w sposób dostateczny zakresu możliwych zmian i sytuacji, w których może do nich dojść, uniemożliwiając weryfikację kryteriów swoich działań". UOKiK zauważył też, że sposób redakcji i organizacji treści klauzul utrudnia klientom Vectry zapoznanie się z warunkami oraz podjęcie świadomej decyzji przed podpisaniem umowy. Chodzi o stosowanie w umowach bardzo ogólnie brzmiących sformułowań (takich jak "wzrost obciążeń publicznoprawnych") i przesłanek do wprowadzenia podwyżki opłat.

UOKiK zauważyłem też, że sposób wyliczania kwot podwyżek był krzywdzący dla konsumentów. Vectra podniosła ceny o oficjalny wskaźnik inflacji, czego skutkiem może być "przerzucenie na konsumentów całej odpowiedzialności za zmieniającą się sytuację gospodarczą" - wyjaśnia urząd. Co gorsza, warunki umowy nie przewidują ograniczeń w zakresie możliwości zmiany cen przez operatora, co utrudnia konsumentów przewidzenie ewentualnego wzrostu kosztów wynikających z umowy. Jednocześnie operator nie dał klientom możliwości bezkarnego rozwiązania umowy z powodu wzrostu ceny.

Klauzule inflacyjne, jeżeli mają być wprowadzane do umów, powinny zabezpieczać obie strony i nie mogą być wykorzystywane tylko na korzyść przedsiębiorców. Priorytetem jest także, aby konsumenci wiedzieli, jakie są zasady świadczenia usług w ramach umowy terminowej i mieli świadomość, jaką cenę będą płacić. Przedsiębiorcy nie mogą w umowach terminowych jednostronnie zmieniać istotnych elementów trwającego zobowiązania

- napisał prezes UOKiK Tomasz Chróstny w komunikacie.

Klienci wysłali setki skarg. Niektórzy dostali podwyżki tuż po podpisaniu umowy

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zacytował też kilka skarg klientów, którzy otrzymali informację o podwyżce tuż po podpisaniu umowy. Jeden z nich żalił się, że cenę podniesiono w jego przypadku o wskaźnik inflacji z poprzedniego roku zaledwie trzy tygodnie po zawarciu kontraktu.

Inny uważa, że firma powinna była przygotować oferty z uwzględnieniem prognozowanego wzrostu kosztów, tak aby daną kwotę można było poznać jeszcze przed podpisaniem umowy. Jeszcze inny zauważa, że nie spodziewał się, że wysokość opłat w jego przypadku może nastąpić z powodu wysokiej inflacji w okresie, w którym jego umowa nie obowiązywała.

Spółce grozi teraz potężna kara finansowa. Jeśli zarzuty UOKiK-u ws. stosowania niedozwolonych postanowień się potwierdzą, Vectra będzie musiała zapłacić karę w wysokości maksymalnie 10 proc. swojego obrotu. UOKiK prowadzi też podobne postępowania wyjaśniające w przypadku kilku innych operatorów - Orange Polska, P4, T-Mobile Polska i Multimedia Polska.

Więcej o: