Do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów trafiło już ok. 300 skarg na firmy Vectra oraz należącą do niej Multimedia Polska. I mowa jedynie o skargach na podwyżki wprowadzone w oparciu o zapisy tzw. klauzul inflacyjnych, pozwalających podnieść cenę za usługę w trakcie trwania umowy. Co ciekawe, tylko od września liczba niezadowolonych klientów znacznie urosła.
Podwyżki inflacyjne dla pierwszej grupy klientów Vectra wprowadziła jeszcze w styczniu 2023 roku, a Multimedia Polska zdecydowała się wykorzystać zapisy klauzul miesiąc później. Przedsiębiorstwa podwyższyły wtedy ceny o 14,4 proc., czyli wskaźnik inflacji z 2022 roku podany przez GUS. Kolejne grupy klientów otrzymywały podwyżki w kolejnych miesiacach - m.in. lipcu, wrześniu i listopadzie, co wywoływało spore niezadowolenie. Ostatnia miała miejsce w styczniu br.
Jak dowiedział się teraz portal Wirtualnemedia.pl od UOKiK-u, urząd otrzymał już ok. 300 skarg na Vectrę i Multimedia Polska, z czego ostatnie 100 zostało złożonych w okresie od września 2023 roku. Po jednej skardze regulator otrzymał również na dwie inne firmy, które (w różnym stopniu) zdecydowały się skorzystać z zapisów klauzul inflacyjnych - Orange Polska i T-Mobile.
Wirtualnemedia.pl przypominają, że UOKiK prowadzi postępowanie wyjaśniające w sprawie wprowadzenia wspomnianych klauzul jeszcze od listopada 2022 roku. Oprócz Vectry i Multimedia Polska pod lupę wzięto zapisy stosowane przez Orange Polska, T-Mobile Polska i P4 - operatora sieci Play. Na razie nie postawiono jednak żadnych zarzutów w tych sprawach. Wciąż stanowisko UOKiK w sprawie podwyżek inflacyjnych pozostaje więc nieznane.
Urząd chce jednak upewnić się, że zapisy w dokumentach były jasne dla konsumentów i zgodne z prawem. - Postanowienia stosowane w umowach muszą być jasne, precyzyjne i zrozumiałe dla przeciętnego konsumenta. Istotne jest, aby konsumenci wiedzieli, jakie są zasady, na podstawie których mają być świadczone usługi w ramach umowy terminowej i mieli świadomość, jaką cenę będą płacić za usługi telekomunikacyjne - wyjaśnił Tomasz Chróstny, prezes UOKiK, cytowany przez serwis.
Klauzule inflacyjne to kontrowersyjne zapisy, które trafiły do (nowo podpisywanych) umów z klientami u kilku operatorów w 2022 roku. Dają przedsiębiorstwom możliwość podwyższenia kwot, które znalazły się we wciąż trwających umowach maksymalnie o oficjalny wskaźnik inflacji, który jeszcze do niedawna utrzymywał się na poziomie kilkunastu procent. Operatorzy tłumaczyli, że klauzule miały być zabezpieczeniem dla firm w sytuacji, gdy inflacja przed długi czas utrzymuje się na wysokim poziomie, a więc koszty działalności stale rosną. Klienci oczywiście nie są taką praktyką zachwyceni, bo nie mogą w sposób bezkosztowy zerwać umowy z operatorem, nawet gdy ten skorzysta z zapisów klauzul, aby podnieść ceny w czasie trwania kontraktu.