Orange zaskoczył decyzją. Koniec z pobieraniem kontrowersyjnej opłaty

Orange Polska zapowiedział zniesienie jednej z kontrowersyjnych opłat. Operator pobierał do tej pory kilka złotych od klientów, którzy nie korzystali aktywnie ze swoich numerów na kartę.
Siedziba Orange (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Wyborcza.pl /

Chodzi konkretnie o wprowadzoną w 2022 roku opłatę za "utrzymanie numeru w sieci". Orange pobierał ją od osób, które nie dzwoniły i nie wysyłały SMS-ów ze swojego numeru na kartę. Teraz jednak zapowiedział rezygnację z opłaty.

Zobacz wideo Aparat 200 Mpix w smartfonie to suche cyferki i marketingowa ściema? Sprawdzamy [TOPtech]

Orange usuwa jedną z opłat. Klienci zaoszczędzą 60 zł rocznie

Pomarańczowy operator zapowiedział, że od 26 lutego br. opłata zostanie całkowicie wycofana w taryfach Orange Free na kartę, IoT na kartę, Ekstra Numer i Zawsze bez limitu. Jednocześnie w jednym z komunikatów Orange Polsce podał, że pobieranie z tego tytułu zostało wstrzymane już tydzień temu - 24 stycznia br.

Opłata nie była wysoka, bo wynosiła maksymalnie 5 zł co 31 dni. Była pobierana od osób, które w ciągu 31 dni nie wykonały na swoim koncie żadnej operacji - czyli połączenia wychodzącego, wysłania SMS-a / MMSa, nie połączyły się z internetem, nie zakupiły usługi dodanej lub pakietu - aż do wygaśnięcia ważności konta.

Opłata za "utrzymanie numeru w sieci" była pobierana automatycznie ze środków dostępnych na koncie danego numeru (jeśli klient posiadał na karcie mniej niż 5 zł, Orange pobierało całą dostępną kwotę). Co więcej, z opłaty nie zwalniała aktywna promocja "Konto ważne rok".

Opłata była kontrowersyjna, bo stale obciążała klientów, którzy korzystali z telefonu na kartę nieregularnie, traktując go na przykład jako zapasowy numer telefonu. Operator wprowadzając taką płatność tłumaczył, że abonenci nieakceptujący zmian mogą w każdej chwili zrezygnować z usługi na kartę bez dodatkowych opłat. Wielu klientów powinno zatem ucieszyć się z ogłoszonej właśnie zmiany. Oszczędności z tytułu zniesienia kontrowersyjnego wydatku wyniosą od kilku do nawet 60 zł rocznie.

Więcej o: