W tym tygodniu głośno było m.in. o opłatach, jakie wprowadza mBank. Popularny bank ogłosił, że zmieni zasady wypłat gotówki z bankomatów, w tym zacznie pobierać opłaty za wypłaty mniejszych kwot przy pomocy BLIK-a. Teraz podwyżki w cenniku wprowadza kolejna firma.
Chodzi konkretnie o sieć Play, która zacznie pobierać wyższe opłaty od klientów korzystających z oferty na kartę. Telepolis donosi, że od 1 marca br. wzrosną koszty połączeń i SMS-ów realizowanych na numery w Polsce i w roamingu w Unii Europejskiej we wszystkich ofertach pre-paid. Niestety wzrost ten jest niemały, zwłaszcza w przypadku wiadomości teleksowych.
I tak minuta połączenia głosowego do wszystkich sieci komórkowych i stacjonarnych wzrośnie do 79 groszy, a wysłanie SMS-a lub SMS-a na dowolny numer również będzie kosztować 79 groszy. Wcześniej za połączenia wychodzące w opcji na kartę trzeba było zapłacić 59 groszy, SMS kosztował tylko 39 groszy, a MMS 59 groszy. W przypadku wiadomości tekstowych mamy więc do czynienia z ponad dwukrotnym wzrostem opłaty.
Dodatkowo zniesiony zostanie górny limit kosztu połączenia z numerami Obsługi Klienta w Play. Obecnie maksymalny koszt takiego połączenia nie może być wyższy niż 29 groszy za minutę (naliczanie sekundowe) i 1,5 złotego za całe połączenie. Zmienią się również koszty połączenia z internetem w ramach roamingu międzynarodowego. W Strefie 1 nowa cena wyniesie 3,60 zł za 100 kB, a w Strefie 2 będzie to 4,80 zł za 100 kB. Play ma zmodyfikować też okres ważności konta po każdym doładowaniu w ofercie Formuła Play na Kartę (jest ona zależny od kwoty doładowania).
Play tłumaczy jednak, że podwyżki nie powinny być dotkliwe dla większości abonentów w ofercie na kartę, bo klienci mają "wiele możliwości dopasowania oferty do swoich potrzeb". Chodzi tu konkretnie o paczki minut, SMS-ów i danych, które w zamian za miesięczną opłatę obniżają ceny usług, w przypadku niektórych ofert nawet do zera (w ofercie Pakiet S nielimitowane rozmowy, SMS-y i 30 GB internetu kosztują 30 zł miesięcznie).
Niemniej jednak podwyżki będą z pewnością odczuwalne dla osób korzystających z telefonów na kartę bardziej sporadycznie, które nie czują potrzeby korzystania z opłacanych co miesiąc pakietów minut, SMS-ów i danych.