Władimir Putin wydał oświadczenie. Mówi o broni nuklearnej w kosmosie

Władimir Putin spotkał się z ministrem obrony Siergiejem Szojgu. Jednym z tematów rozmowy były doniesienia o możliwym rozmieszczeniu broni nuklearnej w kosmosie. Przywódca Rosji wydał w tej sprawie oświadczenie.
Władimir Putin
Fot. REUTERS/Sputnik

W środę (14 lutego) Przewodniczący Komisji ds. Wywiadu Izby Reprezentantów Mike Turner (przypomnijmy, członek Partii Republikańskiej) ostrzegł parlamentarzystów - powołując się na tajne dane wywiadocze - przed "poważnym zagrożeniem" dla USA. Amerykańskie media przekazały z kolei, że sprawa może być związany z rzekomymi planami Kremla o rozmieszczeniu nuklearnego systemu antysatelitarnego w przestrzeni kosmicznej. Więcej na ten temat przeczytacie w tekście Maćka Kucharczyka z Gazety.pl

Zobacz wideo Tusk ujawnił prywatne oblicze Putina. "Nie ma niczego ciekawego do powiedzenia"

Putin reaguje na doniesienia z USA. "Stanowczo się sprzeciwiam"

Podczas spotkania na Kremlu z rosyjskim ministrem obrony Siergiejem Szojgu Władimir Putin poruszył kwestię ostatnich doniesień ze Stanów Zjednoczonych. Jak podaje rosyjski serwis ria.ru, prezydent Rosji miał stanowczo sprzeciwić się rozmieszczeniu broni nuklearnej w przestrzeni kosmicznej.

- Zawsze byliśmy kategorycznie przeciwni rozmieszczeniu broni nuklearnej w przestrzeni kosmicznej i nadal jesteśmy - powiedział Putin. - Wręcz przeciwnie, nalegamy nie tylko na przestrzeganie wszystkich porozumień istniejących w tej dziedzinie, ale także proponujemy znaczne wzmocnienie tej wspólnej pracy - dodał. 

Natomiast Siergiej Szojgu oświadczył, że Rosja nie posiada takiej broni. - Po pierwsze takich rzeczy (broni nuklearnej w kosmosie - red.) nie ma. Po drugie, oni wiedzą, że jej nie mamy a mimo to robią hałas - mówił szef rosyjskiego MON. 

Rzecznik Kremla reaguje na informacje o nuklearnym systemie antysatelitarnym

Wcześniej głos w tej sprawie zabrał Dmitrij Pieskow. Początkowo stwierdził, iż komentarza nie będzie, dopóki Biały Dom nie ujawni szczegółów. Później rzecznik Kremla przekazał, że była to próba nakłonienia Kongresu do zatwierdzenia większej kwoty na pomoc dla Ukrainy, która została zablokowana w Senacie przez Republikanów. - Zobaczymy, jakich sztuczek użyje Biały Dom - powiedział. Natomiast wiceminister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Riabkow ocenił, że informacje są "złośliwym wymysłem" Stanów Zjednoczonych - poinformowała agencja informacyjna TASS.

Więcej o: