PKO BP już od wielu miesięcy przeprowadza "zieloną rewolucję". W jej ramach plastikowe karty płatnicze, które straciły ważność, wymieniane są na karty wykonane w 70 proc. z tzw. Ocean Plastic, czyli plastiku pochodzącego z butelek znalezionych na przybrzeżnych obszarach mórz i oceanów.
Z kolei pod koniec 2023 roku pierwsi klienci PKO Banku Polskiego dostali karty debetowe i kredytowe wykonane z PVC w 100 proc. pochodzącego z recyklingu (rPVC).
Zaczynamy na masową skalę wydawać karty płatnicze wykonane z tworzyw z recyklingu. To ważny krok w rozwoju zrównoważonych płatności, które są zgodne z naszym przekonaniem i ze strategią banku
To jednak nie koniec zmian, które szykuje największy bank w Polsce. Od wtorku klienci PKO BP mogą korzystać z cyfrowych kart kredytowych. Dzięki temu, po otrzymaniu decyzji banku w sprawie wydania karty, nie muszą już czekać na list z kawałkiem plastiku.
Cyfrowa karta działa dokładnie tak samo, jak jej fizyczna wersja. Możemy wykorzystywać ją do płatności zbliżeniowych, płatności w internecie i dodać do takich usług jak Apple Pay czy też Google Pay. Jedyna istotna różnica dotyczy kodu CVC/CVV.
Jak wyjaśnia Bankier.pl, o ile w przypadku tradycyjnej plastikowej karty kod ten był niezmienny przez cały okres jej ważności, o tyle w przypadku cyfrowej karty kod ten będzie okresowo zmieniany, co powinno pozytywnie wpłynąć na bezpieczeństwo. Kod wyświetlany będzie w aplikacji IKO i w serwisie iPKO.
Wkrótce klienci PKO BP otrzymają też możliwość korzystania z cyfrowych kart debetowych, które również będą oferować mechanizm zmiennych kodów CVC/CVV. Kolejny etap tej rewolucji, to możliwość całkowitej rezygnacji z plastikowej karty już na etapie składania wniosku przez klienta.
W dłuższej perspektywie ma to doprowadzić do wyeliminowania plastikowych kart płatniczych z portfeli naszych klientów
– mówi Paweł Placzke, cytowany przez Bankier.pl Jak informuje PKO BP, w portfelach klientów znajduje się dziś 10 milionów kart płatniczych wydanych przez bank. To odpowiednik około 50 ton plastiku.