Do 2025 roku w Singapurze powstanie największa na świecie placówka odzyskiwania dwutlenku węgla z oceanu (OCDR). Będzie oparta o technologię startupu The Equatic Process, którego projekt został uznany przez Time'a za najlepszy wynalazek 2023 roku. Technologia została opracowana przez naukowców z Uniwersytetu Los Angeles. We współpracy z rządem Singapuru planują zbudować warty 20 mln dolarów obiekt, który będzie w stanie usuwać z oceanu 4 tys. ton dwutlenku węgla rocznie.
Technologia Euatic Process opiera się na elektrolizie, z pomocą której dwutlenek węgla z wody przekształcany jest w ciało stałe, a potem przetrzymywany w materiale będącym mieszanką wapnia i magnezu. Ma to przypominać sposób, w jaki formują się muszle i pozwolić na składowanie CO2 w tej formie przez co najmniej 10 tys. lat. Tak uzdatniona woda wypuszczona z powrotem do oceanu będzie mogła absorbować jeszcze większe ilości dwutlenku węgla. Woda morska przechowuje niemal 150 razy więcej CO2 w przeliczeniu na jednostkę pojemności niż powietrze, w związku z czym oceany są jednym z największych sprzymierzeńców ludzi w walce z katastrofą klimatyczną.
Projekt jest rozwinięciem pilotażu Equatic-1, który wystartował w ubiegłym roku i codziennie odzyskuje około 100 kilogramów CO2. Gdy placówka osiągnie pełną wydajność, będzie w stanie odzyskać równowartość rocznej emisji 850 osób. Jeśli obiekt okaże się sukcesem, startup będzie chciał rozszerzyć swoją działalność na cały świat.
Zwolennicy uważają, że odzyskiwanie dwutlenku węgla z oceanów będzie ogromnym wsparciem walki ze zmianami klimatu. Są też osoby, które ostrożnie podchodzą do tematu i zwracają uwagę na ryzyka środowiskowe oraz naciskają na dalsze badania i inwestycje w technologię OCDR, by lepiej zrozumieć zagrożenie i szanse, które nam daje.
Raport naukowców z ONZ uznał technologię wychwytywania CO2 za kluczową w walce z globalnym ociepleniem. Ale OCDR ma przed sobą jeszcze długą drogę. Jak już pisaliśmy, singapurska placówka ma być w stanie odzyskiwać 4 tys. ton (3,6 tys. ton metrycznych) dwutlenku węgla rocznie, podczas gdy ludzkość musi pozbyć się co najmniej 5 miliardów ton metrycznych CO2 do 2050 roku, jeśli chcemy utrzymać globalne ocieplenie w granicach bezpieczeństwa.
W tym kontekście warto przypomnieć też o tym, że choć techniki odzyskiwania CO2 są coraz bardziej obiecujące, to kluczowa w walce ze zmianami klimatu jest zmiana sposobu żywienia. Zmniejszanie emisji w inne sposoby jest bardzo ważne, ale naukowcy uważają, że jeśli nie zmienimy nic w rolnictwie, to wszystkie inne sposoby walki ze zmianami klimatu niewiele pomogą, co z kolei jest istotne w ocenie projektów takich jak Zielony Ład.