W piątek 30 sierpnia GDDKiA otworzyło nowy, 16-kilometrowy odcinek nowej Zakopianki między Rdzawką a Nowym Targiem. "Od dziś korki w Klikuszowej przechodzą do przeszłości" - ogłosiła Generalna Dyrekcja. Tylko że dla wielu kierowców nic się nie zmieniło, ponieważ Google wciąż nie zaktualizował mapy i kieruje starą trasą.
Podróż z Krakowa do Zakopanego zajmuje według Google Maps 1 godzinę i 50 minut. Ale dzięki nowej drodze trasę tę można pokonać 50 minut krócej - pisało money.pl w niedzielę 1 września. Dobę później, we wtorek 2 września, Google Maps wciąż pokazuje starą, dłuższą trasę.
Money.pl ustaliło, że zdezorientowani kierowcy wydzwaniają do GDDKiA. Ale instytucja ma tylko jedną radę - należy kierować się znakami kierującymi na drogę krajową nr 47, a nie ufać nadmiernie aplikacji, która nie zdążyła wprowadzić aktualizacji.
Warto też pamiętać, że Nowa Zakopianka między Rdzawką a Nowym Targiem nie jest drogą ekspresową. Trzeba więc zwracać uwagę na ograniczenia prędkości. Inwestycja nie jest jeszcze skończona i przez jakiś czas będzie obowiązywał na niej limit do 70 km/h.
Jednocześnie z otwarciem ostatniego odcinka dwupasmowej Zakopianki między Rdzawką a Nowym Targiem rozpoczęły się prace na starej Zakopiance w Klikuszowej. W związku z budową nowego węzła stara trasa będzie tam całkowicie nieprzejezdna. Jeśli kierowcy tam wjadą, będą musieli zawrócić - podaje IAR.
Na starej Zakopiance ponadto wciąż są wąskie gardła, np. światła w Libertowie. Utrudnień można spodziewać się też na odcinku Nowy Targ - Zakopane, gdzie dopiero przygotowywana jest przebudowa, która mam poprawić przepustowość. Tą częścią nowej Zakopianki kierowcy pojadą najwcześniej na początku kolejnej dekady.