Ukraińska armia po raz pierwszy zaatakowała pozycje rosyjskich żołnierzy z pomocą drona Hornet Queen wyposażonego w karabinek AK-74. "Przeprowadzono pierwsze wdrożenie bojowe. Ten test wskazał kierunek, w którym projekt powinien się rozwijać" - napisała w mediach społecznościowa grupa inżynierów Wild Hornets, która zajmuje się tworzeniem dronów bojowych dla sił powietrznych Ukrainy.
Dron wyposażony w karabinek jest sterowany zdalnie z bunkra oddalonego o kilka kilometrów i automatycznie oddaje strzały, gdy wykryje cel - podaje "Bild". Nie wiadomo, jaka jest skuteczność nowej broni i czy trafi ona do masowej produkcji.
- To jeden z pierwszych kroków w tworzeniu systemów zdolnych do niszczenia celów z powietrza. Technologia ma potencjał, ale należy uwzględnić kilka czynników wpływających na skuteczność takiej broni - powiedział anonimowo jeden z ukraińskich żołnierzy w rozmowie z gazetą "Kyiv Post". Wojskowy wymienił problem związany z celnością, ograniczoną ilością amunicji i zbyt wolnym przeładowywaniem karabinka. Dodał, że ukraińskie drony kamikadze i drony bombowe wykazały się większą skutecznością w walce.
W połowie lipca grupa Wild Hornets ujawniła szczegóły dotyczące nowego, największego jak dotąd drona, który jest już używany na froncie przez ukraińską armię. Bezzałogowiec posiada udźwig 9,5 kg i może pełnić funkcję bombowca oraz drona logistycznego. Wild Hornets pracuje już nad nową wersją bezzałogowca o udźwigu ok. 18 kg.