Stephen King odchodzi z Twittera. "Stał się zbyt toksyczny". Pisarz był zmorą Elona Muska

Daniel Maikowski
Amerykański pisarz w ostatnich latach był jednym z najgłośniejszych krytyków Elona Musk. Teraz Stephen King ogłosił, że porzuca popularny portal społecznościowy.
Stephen King/Elon Musk
Kevin Payravi/Wikimedia Commons/CC BY-SA 4.0 Fot. REUTERS/Rachel Wisniewski

W tytule i treści poniższego tekstu celowo używam dawnej nazwy serwisu X. Choć Elon Musk już ponad rok temu dokonał rebrandingu firmy, to jednak Stephen King uporczywie nazywał X "Twitterem", czym notorycznie wyprowadzał z równowagi najbogatszego człowieka na świecie.

Zobacz wideo Ten sprzęt poraża wydajnością (i ceną). Co potrafi nowy MacBook Pro? [TOPtech]

Jeden z najbardziej płodnych amerykańskich pisarzy w bardzo ostry sposób krytykował też inne działania oraz zaniedbania Elona Muska względem Twittera - w tym zwolnienie ponad 80 pracowników firmy czy ignorowanie rozprzestrzeniających się na portalu toksycznych treści i mowy nienawiści. 

Teraz King zdecydował jednak, że nadszedł czas na pożegnanie z portalem. Czarę goryczy miało przelać zaangażowanie Muska (oraz samego Twittera) w kampanię wyborczą Donalda Trumpa oraz decyzja o oficjalnym wejściu miliardera do administracji przyszłego prezydenta USA.

Opuszczam Twittera. Próbowałem tu zostać, ale atmosfera stała się zbyt toksyczna. Jeśli chcesz, śledź mnie w Threads.

- poinformował pisarz, którego na Twitterze śledziło ponad 7 mln użytkowników, w swoim ostatnim wpisie.

Zrezygnowałem z Twittera. Jedenaście lat, człowieku. Naprawdę się zmienił. Stał się mroczny.

- kontynuował już na Threads twórca dziesiątek - nomen omen - mrocznych powieści, takich jak "Misery", "To". "Lśnienie" czy "Bastion". 

Threads to stworzony przez Metę konkurent Twittera. Choć pod względem liczby aktywnych użytkowników serwis Marka Zuckerberga wciąż zdecydowanie przegrywa z Twitterem, to jednak w ostatnich dniach ponownie przeżywa renesans popularności.

Z danych firmy Similarweb wynika, że dzienna liczba aktywnych użytkowników Twittera wynosi 253 mln, a w skali miesiąca z platformy aktywnie korzysta 600 mln użytkowników (oczywiście nie da się oszacować jaki procent z tego stanowią boty). Dla porównania Threads może pochwalić się 38 mln dziennie aktywnych użytkowników oraz 175 mln użytkowników miesięcznie.

Bluesky rośnie w silę. 1 mln nowych użytkowników w 24 godziny

Jeszcze szybciej w siłę rośnie z kolei Bluesky, serwis społecznościowy stworzony przez Jacka Dorseya, czyli jednego z twórców... Twittera.  W czwartek firma poinformowała, że w ciągu ostatnich 24 godzin na platformie zarejestrowało się ponad milion użytkowników. Było to jeden z największych jednodniowych wzrostów w historii serwisu. Tym samym liczba kont na Bluesky przekroczyła już 16 mln.

Zainteresowanie serwisem w ostatnich dniach jest tak duże, że w czwartek serwery Bluesky mierzyły się z kilkoma mniejszymi awariami. Serwery te w najbliższych dniach zostaną wystawione na próbę ponownie. Okazuje się bowiem, że - jak informuje serwis TechCrunch - Bluesky zaczyna zdobywać coraz większą popularność wśród fanów Taylor Swift, jednej z najpopularniejszych artystek na świecie, która tylko na samym Instagramie śledzi niemal 300 mln użytkowników.  

Daniel Maikowski
Więcej o: