Kartki na żywność w Rosji: Od 1 stycznia w rosyjskim Obwodzie Królewieckim będą obowiązywały kartki na żywność. Region wraca do tego rozwiązania, funkcjonowało ono tam przez trzy miesiące, między kwietniem a lipcem 2022 roku. W pierwszej kolejności kartki na żywność mają trafić do emerytów i rencistów o dochodach poniżej minimum egzystencji. Wsparcie mają otrzymać też rodziny wielodzietne oraz inne potrzebujące grupy obywateli. Rozwiązanie to popiera i chciałby rozszerzyć na cały kraj szef Komisji Dumy ds. Rynku Finansowego, Anatolij Aksakow. Dodał, że państwo mogłoby też dotować dostawców żywności.
Wartość bonów żywnościowych: Dmitrij Yanin szacuje, że bony żywnościowe byłyby sukcesem, gdyby każda osoba otrzymała miesięcznie 3 tys. rubli (około 116 zł) na zakup żywności. To kosztowałoby budżet 720 mld rubli. Taka kwota mogłaby się rzekomo znaleźć w rosyjskim budżecie. Nikita Sennikow uważa jednak, że wartość bonu powinna wynosić około 5-6 tys. rubli. A wtedy budżet musiałby zorganizować od 900 mln do 1,2 mld rubli.
Rosnąca bieda: Eksperci zwracają uwagę, że rozszerzenie programu na cały kraj wymagałoby jednak ustalenia faktycznej liczby osób o niskich dochodach oraz wyliczenia, ile potrzeba by na ich wsparcie. W Rosji poniżej progu minimum egzystencji żyje 11,8 mln osób, a liczbę osób ubogich szacuje się na 18 mln. W biedę Rosjan wpędza inflacja, która według władz wynosi 9,2 proc. Alternatywnie wyliczenia wskazują jednak na szybszy wzrost cen. Firma Romir szacuje, że inflacja CPI, tj. wzrost cen towarów najczęściej kupowanych przez gospodarstwa domowe tylko w okresie od stycznia do września wyniosła 13,7 proc.
Więcej o trudnej sytuacji Rosjan przeczytasz w artykule "Tajemniczy krach rubla. Putin balansuje na linie. Ma powód".
Źródła: The Moscow Times