Google upokorzył rząd Donalda Tuska? Jest reakcja. "Niefortunne"

Wizyta szefa Google w Polsce klapą? Polski Fundusz Rozwoju (PFR) koryguje informacje o kwocie, jaką amerykański gigant zainwestuje w Polsce, a polscy przedsiębiorcy są oburzeni, że rząd faworyzuje ich zagraniczną konkurencję.
Polski premier Tusk spotkał się w Warszawie z CEO Alphabet i Google Pichai
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Kontrowersje wokół kwoty: PFR podpisał z Google memorandum o współpracy w zakresie wdrażania rozwiązań sztucznej inteligencji w polskich instytucjach i firmach. W pierwotnie wydanym komunikacie informowano, że "Google zainwestuje 5 mln dolarów za pośrednictwem Google.org w dalsze wsparcie lokalnego ekosystemu AI". Jednak później usunięto kwotę 5 mln dolarów, a PFR rakiem wycofał się z tej zapowiedzi. Wywołała ona jednak oburzenie, bo jak na takiego giganta technologicznego, to kwota stosunkowa niewielka. 

Jednak miliardy? Prezes PFR Piotr Matczuk przyznawał, że wybicie się tej informacji było "niefortunne" i "bez właściwego kontekstu". - Istotne jest to, że zostało podpisane memorandum, które jest pierwszym krokiem do tego, żeby w Polsce pojawiły się nowe, miliardowe inwestycje Google. Mamy na nie bardzo duży apetyt - przekonywał. - W memorandum wskazane zostały prace, które PFR będzie prowadzić wspólnie z Google, żeby określić, jak będzie rosło zapotrzebowanie na usługi chmurowe i AI Google w Polsce i regionie. Liczymy, że zaowocuje to nowymi inwestycjami Google w Polsce i mowa tu o skali wyrażonej w miliardach dolarów - deklarował w rozmowie z PAP. Pierwszy etap tej współpracy ma potrwać od 4 do 6 miesięcy. 

Zobacz wideo Donald Trump odbiera hołdy od kolejnych technologicznych gigantów. Bezos zapłacił 40 mln pierwszej damie

Przedsiębiorcy oburzeni: Oburzenie wywołała jednak nie tylko kwota, ale sam fakt podpisana tego typu umowy z amerykańskim gigantem. Organizacja Polska Chmura, zrzeszająca dostawców usług chmurowych posiadających data center na terenie kraju wydała stanowisko, w którym bardzo krytykuje postawę rządu. "Zapowiedzi ze strony rządu o pogłębionej współpracy z globalnymi gigantami technologicznymi, takimi jak Google, Amazon i Microsoft, budzą obawy o zbyt preferencyjne traktowanie zagranicznych podmiotów, co może odbić się negatywnie na polskich przedsiębiorstwach. Co więcej, takie działania mogą prowadzić do utraty suwerenności danych oraz osłabienia krajowych przedsiębiorstw technologicznych, co może wpłynąć na bezpieczeństwo narodowe oraz podważyć niezawisłość i uzależnić gospodarczo nasz kraj" - piszą. 

Jest apel: Zaapelowano do rządu o większą "rolę polskich przedsiębiorstw technologicznych w budowaniu polskiej gospodarki oraz związaną z tym rolę przechowywania danych na terenie kraju (pod polską jurysdykcją)". Wyodrębniono cztery najważniejsze aspekty, którymi Polska Chmura chce przekonać rząd do swojej propozycji. To: potencjał inwestycyjny polskich firm technologicznych, miejsca pracy i podatki (działają na terenie kraju i płacą do krajowego budżetu), bezpieczeństwo (pozwalając na przetwarzanie wrażliwych danych poza granicami kraju, narażamy się na utratę kontroli nad nimi i uzależniamy od technologii, które w każdej chwili mogą zostać nam ograniczone) oraz ryzyka związane ze zjawiskiem uzależnienia administracji publicznej od rozwiązań jednego globalnego dostawcy usług. 

Przeczytaj tekst Daniela Maikowskiego: "Donald Tusk spotkał się z szefem Google'a. Ważna deklaracja. 'Ponad milion Polaków'".

Źródła: Business Insider, Polska Chmura [Linkedin], IAR

Więcej o: