Ta decyzja Tesli może uruchomić lawinę. Jest ugoda ws. śmierci kierowcy. "Auta nagle przyspieszały"

Tesla zgodziła się na zawarcie ugody w sprawie śmierci 72-letniego Clyde'a Leacha, który zginął w 2021 r. w wyniku wypadku Modelu Y w pobliżu Dayton w stanie Ohio. Według pozwu pojazd nagle przyspieszył bez wyraźnej przyczyny, uderzając w filar stacji benzynowej, a następnie stanął w płomieniach. Decyzja producenta może utorować drogę dla kolejnych tego rodzaju pozwów.
TESLA-LAWSUIT/ODOMETERS
Fot. REUTERS/Aly Song

"Nagle przyspieszały": W pozwie zarzucono firmie Elona Muska, że zdawała sobie sprawę z problemów technicznych swoich pojazdów. "Tesla była świadoma, że jej samochody — w tym Model Y — wielokrotnie przyspieszały nagle i bez wyjaśnienia" - czytamy w dokumencie. Firma konsekwentnie zaprzeczyła jednak istnieniu jakichkolwiek wad konstrukcyjnych lub produkcyjnych, przypisując wypadek błędowi kierowcy. Szczegóły ugody, zawartej w sądzie federalnym w San Francisco, nie zostały ujawnione. Początkowo planowano, że proces z udziałem ławy przysięgłych rozpocznie się w kwietniu 2026 roku. 

Zobacz wideo

Wiele przypadków. To nie pierwszy raz, gdy Tesla zawiera ugodę w sprawie śmiertelnego wypadku. W 2024 roku firma porozumiała się z rodziną inżyniera Apple, Waltera Huanga, który zginął w 2018 roku, gdy jego Model X, korzystający z systemu Autopilot, zjechał z autostrady w pobliżu San Francisco. W tym przypadku pojawiły się doniesienia, że Huang mógł grać w gry na wbudowanym ekranie samochodu podczas jazdy, co mogło przyczynić się do braku reakcji na nieprawidłowe działanie autopilota.

Kolejne problemy. Tesla stoi obecnie w obliczu rosnącej liczby pozwów związanych z domniemanymi wadami swoich pojazdów oraz funkcjonowaniem systemu Autopilot. W USA Krajowa Administracja Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (NHTSA) prowadziła dochodzenia w sprawie ponad 40 wypadków z udziałem systemów autonomicznej jazdy Tesli, w których zginęły łącznie 23 osoby. W 2023 roku Tesla dobrowolnie wycofała około 363 tys. pojazdów wyposażonych w oprogramowanie "Full Self-Driving" z powodu problemów z reakcją na ograniczenia prędkości, nieprawidłową jazdą na skrzyżowaniach czy niezatrzymywaniem się na znakach stop. W styczniu 2025 firma ogłosiła kolejne wycofanie ponad 239 tysięcy aut z lat 2023–2025, z powodu problemów z oprogramowaniem, które mogły powodować awarie kamer cofania oraz zwarcia w komputerach pokładowych.

To przełom? Jak zauważa Reuters, ugoda w sprawie Clyde'a Leacha może stanowić precedens w kolejnych sprawach dotyczących bezpieczeństwa pojazdów Tesli i ich systemów autonomicznej jazdy. Wzrost liczby pozwów i dochodzeń może wpłynąć na reputację firmy oraz przyszłość technologii autonomicznej jazdy.? Co ciekawe, pomimo licznych incydentów i wypadków.

Źródła: Reuters, CNBC

Więcej o: