Starship eksplodował. "Szybki i nieplanowany demontaż". Elon Musk ma problem

Elon Musk święci triumfy u boku Donalda Trumpa, jednak jego sztandarowy projekt SpaceX nie radzi sobie ostatnio najlepiej. Firma straciła właśnie kolejną rakietę testową, która eksplodowała niedługo po starcie.
start rakiety Starship
Fot. REUTERS/Joe Skipper

Kolejna eksplozja rakiety Starship

Lot testowy statku kosmicznego Starship po raz trzeci z rzędu zakończył się eksplozją. Rakieta wystartowała 27 maja z Teksasu, lecz mniej więcej w połowie lotu utracono nad nią kontrolę, co zakończyło się upadkiem do oceanu. Nie osiągnięto przy tym wielu ważnych celów testowych. "Jakby test lotu nie był wystarczająco ekscytujący, Starship doświadczył szybkiego i nieplanowanego demontażu" - można było przeczytać we wpisie firmy na X.

Problemy techniczne 30 minut po starcie

SpaceX straciła kontakt z niższym stopniem rakiety nośnej w trakcie jego opadania. Zamiast planowo wylądować, spadł do wody. Sam Starship kontynuował lot w przestrzeń suborbitalną, zaczął się jednak obracać w niekontrolowany sposób po około 30 minutach od rozpoczęcia misji. Powodem był wyciek paliwa. Statek przekroczył wprawdzie punkt, w którym doszło do wybuchów w dwóch wcześniejszych próbach w styczniu i marcu, ale ostatecznie rozpadł się po ponownym wejściu w atmosferę ziemską. Nie powiodło się przy tym wypuszczenie atrap satelitów Starlink.

Zobacz wideo Statek SpaceX zabrał czworo astronautów w kosmos

Niepewna przyszłość lotu na Marsa

Testowanie 122-metrowej rakiety Starship to jeden z etapów zrealizowania wielkiego marzenia Elona Muska, czyli lotu na Marsa. Jednak planowana na 2026 rok misja staje pod znakiem zapytania. Starship ma być również kluczowy dla misji Artemis III, czyli powrotu na Księżyc. Jest to rakieta dwustopniowa. Pierwszy człon zwany Super Heavy (booster) jest przeznaczony do wielokrotnego użytku i powinien wylądować we wskazanym miejscu. Tak się jednak nie stało. - Nie wygląda to dziś dobrze z wieloma naszymi celami na orbicie - powiedział Dan Huot, nadawca SpaceX podczas transmisji na żywo.

Elon Musk szuka pozytywów

Elon Musk starał się znaleźć pozytywy tego przedsięwzięcia. Chwalił planowane wyłączenie silnika Starship w przestrzeni kosmicznej. Zauważył też, że do utraty kontroli doprowadziła nieszczelność zbiornika paliwa. Stwierdził, że kolejne starty będą się odbywać z większą częstotliwością jeden co 3-4 tygodnie. Z kolei, jak poinformował SpaceX, obecne modele rakiety mają wiele ulepszeń konstrukcyjnych w stosunku do wcześniejszych prototypów. Firma ma strategię testowania poprzez próby, a następnie poprawiania wad. Wydaje się jednak, że tegoroczne loty są swoistym regresem programu, ponieważ w poprzednim roku rakiety od SpaceX radziły sobie znacznie lepiej.

Czytaj też:Mieszkańcy zdecydowali. Elon Musk dostanie własne miasto. Złote popiersie miliardera w samym centrum

Źródła:Reuters, Yahoo, X

Więcej o: