Robiąc laserową operację oczu raczej myślelibyście o poprawie wzroku tu i teraz, by co rano nie szukać okularów, prawda? Raczej nikt z was nie rozważałby takiego zabiegu z myślą o apokalipsie. To natomiast w 2015 roku przyświecało Steve'owi Huffmanowi, prezesowi i współzałożycielowi Reddita, gdy poddawał się laserowej operacji oczu. Majątek Huffmana trudno oszacować, dziś to najpewniej kilkadziesiąt milionów dolarów, ale po debiucie giełdowym spółki otarł się o listę miliarderów. I choć daleko mu do największych bogaczy świata, to jest równie interesującą postacią.
Jeśli świat się skończy - a nawet jeśli nie, ale będziemy mieli kłopoty - zdobycie okularów lub soczewek kontaktowych będzie naprawdę dużym problemem. Bez nich jestem udup**ny
- powiedział Huffman w 2017 roku w wywiadzie dla "The New York Times".
Na marginesie: co ciekawe, z tego samego powodu laserową operację oczu zrobił inny prezes Reddita, Yishan Wong, który przewodził firmie w latach 2012-2014. To samo zrobił też dziennikarz Brett Williams, który na łamach Mashable pisał, że sposób myślenia Huffmana nie jest znowu tak szalony. "Przynajmniej nie dla mnie. Ponieważ w lutym 2015 roku z tego samego powodu przeszedłem laserową operację oczu. Kiedy społeczeństwo upadnie, nie zamierzam polegać na słabych oczach aby przetrwać, gdy rozpocznie się brutalna walka o dominację" - stwierdził.
Cztery lata temu po wywiadzie na temat laserowej operacji oczu Huffman "praktycznie wykrzyczał" w wywiadzie z Benem Hoylem z "The Times", że nie jest preppersem. - Sprawili, że zabrzmiałem jak wariat. Może nim jestem, ale nie jestem tą osobą - mówił prezes Reddita, odnosząc się do innych wypowiedzi z pamiętnego wywiadu. Huffman bowiem powiedział wówczas też, że nie skupia się na konkretnym zagrożeniu, jak trzęsienie ziemi czy pandemia (wywiad odbył się dwa lata przed covidem), a raczej na "tymczasowym upadku rządku i struktur". - Mam kilka motocykli. Mam mnóstwo broni i amunicji. Żywność. Myślę, że dzięki temu będę mógł zaszyć się w domu na jakiś czas - mówił.
Huffman o preppingu zaczął myśleć intensywnie po tym, jak obejrzał film "Dzień Zagłady" z Morganem Freemanem z 1998 roku, w którym kometa uderza w Atlantyk, a w USA rozpoczyna się ucieczka przed tsunami. - Wszyscy próbują się wydostać, ale utykają w korkach. Ta scena była kręcona przy mojej szkole średniej. Za każdym razem, gdy tamtędy przejeżdżam, myślę, że potrzebuję motocyklu, bez niego jestem ugotowany.
Huffman zaprzecza, jakoby miałby mieć bunkier. Żyje w San Francisco, a drzwi jego domu wychodzą wprost na ulicę. I choć bywał na organizowanym na pustyni festiwalu Burning Man, bo zakochał się w jednej z fundamentalnych zasad wydarzenia, to jest "radykalnej samodzielności", to jednak uważa, że w obliczu katastrofy szukałby jakiejś społeczności. - Warto być w pobliżu innych ludzi. Postrzegam też siebie jako dobrego lidera. Więc zapewne bym przewodził takiej społeczności, a przynajmniej nie byłbym niewolnikiem - stwierdził milioner.
Huffman założył Reddita w 2005 roku, ale ledwie rok później sprzedał go według różnych szacunków za 10-20 milionów dolarów. Wówczas jeszcze nie wiedział, że tego pożałuje, bo portal stanie się jedną z 10 najczęściej odwiedzanych stron na świecie. Na stanowisko prezesa wrócił w 2015 roku i wprowadził liczne zmiany, między innymi zakazując publikowania treści podżegających do przemocy i usuwając społeczności, które istnieją jedynie "by uczynić Reddita gorszym dla wszystkich innych". Krótko po swoim powrocie przyznał, że on i Alexis Ohanian nie stworzyli portalu, by "stał się bastionem wolności słowa, a raczej miejscem, gdzie mogą odbywać się szczere dyskusje". Odniósł się tym samym do słów Ohaniania z 2012 roku, który opisał Reddita tymi samymi słowami - "bastion wolności słowa" - jak donosił "The New Yorker".
Kim byłby jednak prezes medium społecznościowego z Doliny Krzemowej bez związanych z nim kontrowersji? Pierwsza z nich to afera w wątku r/The_Donald, zrzeszającego zwolenników Trumpa. Huffman przyznał się, że potajemnie edytował wpisy z tego wątku, które zawierały skierowane wobec niego obelgi. Robił to tak, by wyglądały, jakby użytkownicy obrażali nie jego, a moderatorów. Żeby dobrze to wybrzmiało: prezes wielomiliardowej korporacji samodzielnie zmieniał krytyczne wobec niego komentarze, przekierowując obelgi na swoich pracowników. Huffman później powiedział, że oryginalne komentarze przywrócił w mniej niż godzinę po ich zedytowaniu. Bronił się przemęczeniem po długim tygodniu walki z dezinformacją w wątku r/pizzagate, na temat popularnej teorii spiskowej.
Podejście Huffmana do wolności słowa zostało ponownie przetestowane podczas protestów Black Lives Matter, gdy opublikował list otwarty na temat rasizmu na Reddicie. Była prezeska platformy, Ellen Pao, wywołała Huffmana do tablicy na Twitterze, twierdząc, że Reddit od dawna toleruje rasizm i "monetyzuje białą supremację i nienawiść".
Było to dwa lata po tym, jak Huffman przyznał, że "rasizm nie jest niezgodny z regulaminem Reddita". Ze względu na olbrzymią krytykę, która go spotkała, musiał potem prostować te słowa, dodając do poprzedniego stwierdzenia, że "mimo tego rasizm nie jest tu mile widziany". Huffman pisał wówczas, że nie może kontrolować przekonań ludzi. "Wierzę, że najlepszą obroną przed rasizmem i innymi odrażającymi poglądami, zarówno na Reddicie, jak i na świecie, jest odrzucanie tych poglądów w swobodnej rozmowie i umożliwienie społecznościom robienia tego samego na Reddicie, zamiast prób kontrolowania tego, co ludzie mogą, a czego nie mogą mówić, za pomocą zasad" - pisał Huffman. Dodawał, że "na Reddicie istnieje wiele różnych społeczności, a naszym zadaniem jest pomóc im być zdrowymi. To, czego nie próbujemy robić, to mówić: 'Musicie myśleć w ten sposób'. Nie chcemy być policją myśli".
Nieco gryzie się to ze wcześniejszymi słowami na temat tego, że Reddit nigdy nie miał być "bastionem wolności słowa". I choć strona nie stała się nowym 4chanem, gdzie można publikować dowolny ściek, to i tak swobodne podejście do moderacji sprawiło, że trzeba było czasowo zawiesić wątek r/The_Donald ze względu na panujący tam rasizm. Swoją wiarygodność Huffman, który został sprowadzony z powrotem po to, by zawalczyć z rasizmem na Reddicie, ponownie podważył, gdy stwierdził, że rozmawiał z Elonem Muskiem i przyznał, że X (wcześniej Twitter) powinien podążać ścieżką, którą wyznaczył najbogatszy człowiek świata.
To dziwne porównanie, biorąc pod uwagę, jak po zmianach Muska zwiększyła się liczba rasistowskich wpisów oraz to, że Twitter mocno stracił na wartości. A sam Huffman desperacko szuka sposobów uczynienia Reddita dochodowym biznesem, za co oczywiście spotyka go krytyka. Część dostępnych opcji moderacji i nabudowywania aplikacji na platformie stała się płatna lub została wyłączona, za co Huffman dorobił się przydomka "tyrant-in-chief", co można tłumaczyć "naczelny tyran".