Rafał Brzoska straszy AI. Zapowiada rewolucję w zakupach i na rynku pracy

Rafał Brzoska stwierdził, że niedługo przez sztuczną inteligencję (AI) zniknie 25 proc. zawodów i mimo krytyki, nie wycofał się, a nawet powtórzył tę tezę. W odpowiedziach założyciel i szef InPostu dostał nieco bardziej optymistycznie liczby z nowego raportu.
Rafał Brzoska (zdj. ilustracyjne)
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl

Rafał Brzoska o AI i rynku pracy

"Rewolucja AI w zakresie przedefiniowania tego, jakie zawody będą zagrożone, a jakie znikną zupełnie dopiero się rozkręca. Gdy dwa tygodnie temu zacytowałem kilku leaderów świata AI (Deepseek AI, AnthropicAI i MistralAI), że w dwa lata zniknie 25 proc. zawodów to parę osób stwierdziło, że to moja 'wizja' (tylko cytowałem) i 'że mam się puknąć w głowę'... myślę, że to bardzo ostrożny szacunek - i co to będzie oznaczało dla całych gospodarek i rządów (wpływ na całe społeczeństwa - nagłe bezrobocie dla wysoko kwalifikowanych "white collars") - niewielu może sobie wyobrazić - serio powinniśmy być zaniepokojeni tym, co się wydarzy - to wyzwanie, przed jakim niewiele osób dziś może stać, a za chwilę stanie cały Świat" - napisał na X Rafał Brzoska. 

Nowy raport maluje bardziej optymistyczną wizję

Szefowi Inpostu odpowiedział Wojtek Kardyś, wykładowca i publicysta, który jednak podobnie jak Brzoska, nie jest specjalistą od AI, choć określa się na X jako entuzjasta tej technologii. Kardyś przywołuje raport "Future of Jobs 2025" przygotowany przez Światowe Forum Ekonomiczne. Zgodnie z nim do 2030 roku na świecie powstanie 170 milionów nowych miejsc pracy, podczas gdy 92 miliony zostaną zlikwidowane, "co daje netto 78 milionów nowych miejsc pracy".

Wynalezienie samochodu spowodowało, że dorożkarze czy woźnice stracili swoją pracę. Ale proszę zauważyć ile w tym czasie powstało nowych zawodów

- pisze Kardyś. 

"Ale tak, to co należy zrobić - to nauka. Uczyć się AI, uczyć się narzędzi i być przygotowany na zmianę (przebranżowienie), co zresztą też Pan wielokrotnie (mądrze) wspominał w podcastach. Czasy pracy w jednej firmie przez całe życie - się skończyły" - czytamy dalej we wpisie Kardysia. 

O jakich prognozach mówi Brzoska? 

Rafał Brzoska nie przywołał konkretnych badań i wypowiedzi, na które się powoływał, ale rzeczywiście przedstawiciele wspomnianych firm i inne instytucje podawały zbliżone szacunki do tych 25 proc. Prezes Anthropic Dario Amodei stwierdził w maju, że AI może sprawić, iż zniknie połowa stanowisk, ale dotyczyło to jedynie prac biurowych na podstawowym poziomie. Najbliżej liczbom Brzoski są jednak raporty firm analitycznych. Goldman Sachs w 2023 roku przewidywał, że w ciągu dwóch lat pracę przez AI pracę straci 300 mln osób, czyli właśnie jakieś 25 proc. globalnej siły roboczej, jak pisał Forbes. 

Goldman Sachs przestrzelił. Takie bariery ma AI

Przeciwko tezie Brzoski i liczbom z raportu Goldman Sachs argumentował też Krzysztof Mazur, politolog i filozof, były wiceminister rozwoju, a obecnie wykładowca i publicysta, który tworzy na kanale Geoekonomia, ale który również nie jest specjalistą od AI. Mazur zauważa przede wszystkim, że Goldman Sachs przestrzelił i dwa lata później widzimy już, że liczba miejsc pracy nie spadła aż tak drastycznie, a AI tak szybko nas nie zastąpi. Wiele firm dało się ponieść tej fali i przeprowadziło zwolnienia, teraz jednak znów zatrudniają ludzi. Jako przykład przywołuje Klarnę, która zwolniła tysiące osób, ale okazało się, że automaty nie są w stanie ich zastąpić w relacjach z innymi ludźmi, więc firma ponownie zaczęła szukać pracowników na miejsca pracy, na których AI sobie nie poradziła.

Mazur wskazuje na kilka barier, które sprawiają, że rewolucja AI nie przebiega tak szybko, jak przewidywali niektórzy. Są to:

  • problemy z wdrożeniem, czyli wymyśleniem jak zastosować AI w firmach; 
  • bariery technologiczne jak niewystarczająca ilość energii;
  • brak odpowiedniej ilości wykwalifikowanych specjalistów
  • niechęć do dzielenia się z AI wiedzą, która ma posłużyć potem do zwolnienia osób, które ją trenowały. 

Brzoska stawia kolejną tezę. Chodzi o zakupy w internecie

Polski miliarder wypowiedział się też na temat możliwego wpływu technologii sztucznej inteligencji na rynek zakupów w internecie. "Model kupowania w eCommerce na klasycznych witrynach typu "marketplace" - skończy się szybciej niż się wydaje. Agentic Ai shopping przedefiniuje cały rynek - czy to się komuś podoba czy nie. Doświadczyli tego już wydawcy treści, u których ruch z wyszukiwarek typu Google spadł w niektórych przypadkach już o ok. 60 procent w ostatnich 3 miesiącach -podobna fala nadejdzie w zakupach internetowych. Ciekawie się zapowiada najbliższe 12-18 miesięcy w naszej branży" - napisał Brzoska. 

Brzoska dalej tłumaczy, jak działa taki zakupowy agent AI: "To zaawansowana forma sztucznej inteligencji, która działa samodzielnie w imieniu użytkownika, wykonując zadania związane z zakupami bez ciągłego nadzoru ludzkiego. W przeciwieństwie do tradycyjnych chatbotów czy asystentów, agentyczne AI nie tylko odpowiada na pytania, ale analizuje dane, podejmuje decyzje, przegląda oferty, wybiera produkty i nawet finalizuje transakcje, np. zamawiając zakupy online, rezerwując wakacje czy kupując sprzęt na podstawie recenzji. Ten rodzaj AI opiera się na agentach - autonomicznych systemach, które mogą przetwarzać informacje w czasie rzeczywistym, przewidywać potrzeby klientów i optymalizować procesy, takie jak personalizacja ofert czy zarządzanie cenami w e-commerce.

Przykłady zastosowań to:

  • Automatyczne zakupy w aplikacjach jak Amazon’s "Buy for Me", gdzie AI kupuje produkty nawet z zewnętrznych stron.
  • Inteligentne chatbots w modzie, które obsługują klientów bez interwencji człowieka.
  • AI w handlu detalicznym, które automatyzuje merchandising i wsparcie klienta, przyspieszając decyzje i zwiększając sprzedaż.

Trend ten zyskuje na popularności w 2025 roku, rewolucjonizując handel elektroniczny, choć niesie wyzwania, takie jak utrata widoczności dla marek czy kwestie zaufania w płatnościach)". 

ChatGPT wchodzi w agentów zakupowych

Takiego zakupowego agenta AI planuje wdrożyć OpenAI bezpośrednio do ChataGPT, podaje na X Michał Podlewski za Financial Timesem. "Użytkownicy będą mogli dokonywać transakcji na platformie, a firma zacznie pobierać prowizje od sprzedawców. To strategiczny krok w kierunku monetyzacji darmowych użytkowników i wejścia na rynek e-commerce - dlatego OpenAI rozpoczął współpracę z Shopify, a nowe funkcje są już testowane z różnymi markami. Jednocześnie otwierają się nowe możliwości dla tzw. AIO (AI Optimization > SEO) – czyli optymalizacji treści pod kątem modeli AI, co może zagrozić tradycyjnemu modelowi reklamy Google i agencjom marketingowym. Firma wcześniej unikała reklam, ale teraz rozważa różne formy monetyzacji, w tym prowizje od zakupów poleconych przez narzędzia takie jak "Deep Research" - podsumowuje Podlewski. 

Czytaj też: Znalezienie pracy w Polsce coraz trudniejsze. Zachodzi fundamentalna zmiana. "To już nie jest możliwe"

Źródła: Rafał Brzoska [X], Wojciech Kardyś [X], Michał Podlewski [X], Financial Times, Forbes, New York Post

Więcej o: