Japonia wraca do energetyki jądrowej. Nowa konstrukcja może być przełomowa

Japonia stara się wrócić do energetyki jądrowej. W regionach podatnych na klęski żywiołowe nowy minireaktor może się okazać przełomowym rozwiązaniem.
Japońska elektrownia jądrowa
Mkaz328 / Shutterstock

Kompaktowy reaktor o dużych możliwościach

Yoroi jest wielkości kontenera transportowego i jak na standardy reaktorów jądrowych śmiało można go nazwać kompaktowym. Dzięki niewielkim wymiarom można zakopać go pod ziemią, ale to nie jedyne jego zalety. Po japońsku "Yoroi" oznacza zbroję i faktycznie konstrukcja ma za zadanie przetrwać w regionach narażonych na trudne warunki środowiskowe. Zbudowano go tak, aby zapewniał maksymalną odporność, był niezawodny i całkowicie hermetyczny.

Bezpieczeństwo przede wszystkim

Reaktor korzysta z nisko wzbogaconego paliwa uranowego i jest chłodzony stopioną solą. W przeciwieństwie do tradycyjnych konstrukcji nie ma tu wysokociśnieniowych systemów wodnych, a w razie awarii jednostka nie ulegnie stopieniu. Nowy wynalazek charakteryzuje się również znacznie mniejszą złożonością. Jednak na pierwszym miejscu postawiono "bezpieczeństwo pasywne". Jeżeli dojdzie do klęski żywiołowej, utraty zasilania zewnętrznego czy awarii komponentów system wyłączy się automatycznie. Dwa takie reaktory działają już w północnej części wyspy Hokkaido, zasilając miasta korzystające wcześniej z generatorów diesla. Dostarczana przez mikroreaktory energia elektryczna jest "czysta" - nie ma emisji CO2 czy innych gazów.

Zobacz wideo Nie doszło do uwolnienia radioaktywnych materiałów po zbombardowaniu jednego z budynków ukraińskiej elektrowni atomowej w Zaporożu

Szeroko zakrojone plany ministerstwa

Wynalazkiem zainteresowało się już japońskie Ministerstwo Gospodarki, Handlu i Przemysłu (METI). Do 2030 roku planowana jest instalacja 50 dodatkowych jednostek na obszarach wiejskich. W trudno dostępnych miejscach ujawniają się zalety Yoroi - np. to, że nie wymaga on linii przesyłowych wysokiego napięcia. Energia z reaktora może z powodzeniem zasilać (przy minimalnych zakłóceniach) szpitale, zakłady odsalania, węzły komunikacyjne czy cywilną infrastrukturę.

Podobne projekty nie tylko w Japonii

Mikroreaktory jądrowe testuje się również w Europie czy USA - to m.in. technologia NuScale czy Seaborg. Poważnie o masowym ich wdrożeniu myśli jeden z europejskich potentatów jądrowych, czyli Francja. Pomimo zastrzeżeń ze strony antynuklearnych aktywistów plusów jest znacznie więcej. Zwolennicy twierdzą, że szczelna, podziemna konstrukcja minimalizuje ryzyko fizycznych uszkodzeń czy cybernetycznych ataków. Japońskim reaktorem zainteresowały się już niektóre kraje azjatyckie i afrykańskie, które często nie mają środków i możliwości do budowy dużych obiektów jądrowych.

Czytaj też: Reaktor jądrowy MARIA wciąż nie działa. Właśnie mija termin. Co się dzieje?

Źródła:Tehrani On Tech, Focus

Więcej o: