O sprawie poinformował "Dziennik Gazeta Prawna", a kilka dni później pojawiła się stosowna informacja na stronie Ministerstwa Cyfryzacji. Skarbówka domagała się odrzucania przez sądy skarg złożonych przez e-Doręczenia. Co najmniej dwukrotnie Sąd Administracyjny przyznał rację fiskusowi. Był to problem dla wszystkich, którzy zdecydowali się na wysłanie skargi do sądu z wykorzystaniem połączonej skrzynki ePUAP i e-Doręczeń.
Resort udostępnił na swojej stronie poradnik, jak prawidłowo wnieść tego typu skargę. Można to zrobić za pośrednictwem ePUAP bezpośrednio na adres ePUAP właściwego sądu lub poprzez przekazanie jej za pośrednictwem właściwego urzędu poprzez adres do doręczeń elektronicznych urzędu (ADE). W tym drugim przypadku urząd prześle dalej taką skargę do sądu administracyjnego przy użyciu elektronicznej skrzynki podawczej (ESP). "Takie działanie minimalizuje ryzyko zakwestionowania skuteczności wniesienia skargi i zapewnia zgodność z obowiązującymi przepisami" - można przeczytać na stronie resortu. Obecnie doręczenie skargi bezpośrednio na adres doręczeń elektronicznych (ADE) sądu administracyjnego nie wywołuje skutku procesowego. Sądy nie mają bowiem obowiązku korzystania z publicznej usługi rejestrowanego doręczenia elektronicznego. Jest to skuteczne dopiero wówczas gdy skarga zostanie doręczona najpierw na adres e-Doręczeń właściwego urzędu (np. skarbowego), a dopiero ten organ przekaże ją do sądu.
"W projekcie ustawy o zmianie ustawy o doręczeniach elektronicznych przewidziano zmiany legislacyjne, na mocy których sądy będą uznawać korespondencję dostarczoną przez e-Doręczenia za skuteczną. Projekt ten został opublikowany" - informuje ministerstwo. Zlikwiduje to pewien paradoks. Chociaż skarbówka domagała się odrzucania skarg (dotyczących np. decyzji podatkowych lub interpretacji) złożonych przez e-Doręczenia, to do korzystania z takiego sposobu zachęcało Ministerstwo Finansów i Krajowa Administracja Skarbowa. Fiskus twierdził, że skargi nie można było złożyć przez e-Doręczenia, tylko przez ePUAP. Połączenie usług prowadziło jednak do nieporozumień.
Jak wskazuje GDP, pułapka została zastawiona w samej aplikacji mObywatel. Chodzi właśnie o usługę "Połączona skrzynka ePUAP i e-Doręczeń". Ani przed przejściem do skrzynki osobistej, ani później nie było możliwości wyboru, czy chce się przejść do e-Doręczeń, czy do ePUAP. Po napisaniu wiadomości nadawca nie wiedział więc, czy wysyłał pismo na platformę e-Doręczeń, czy na ePUAP. Jak się okazuje w przypadku, gdy organ obsługuje e-Doręczenia, to właśnie tam automatycznie trafi skarga wysłana z takiej połączonej skrzynki.
Czytaj też: Już jest. mObywatel z nową, rewolucyjną usługą. Bez druków i skanów
Źródła: GDP, Ministerstwo Cyfryzacji