Wielka Brytania. Testowano system alarmowy w telefonach. Wysłano alert na miliony urządzeń

Wyjątkowa sytuacja w Wielkiej Brytanii. O jednej godzinie większość telefonów w kraju przez 10 sekund emitowała ten sam jednostajny dźwięk. Co się stało?
BRITAIN-PROTESTS/
Fot. REUTERS/Jack Taylor | x.com/darrenpjones

Wielka operacja w Wielkiej Brytanii

O godz. 15:00 czasu brytyjskiego (16:00 czasu obowiązującego w Polsce) wszystkie telefony w Wielkiej Brytanii wydały głośny sygnał dźwiękowy. Przypominał on syrenę i trwał ok. 10 sekund. Do tego aparaty wibrowały. Dźwięk słychać było nawet wtedy, gdy telefon był w trybie wyciszenia. Nie był to jednak żaden atak hakerski, a skoordynowana akcja brytyjskiego rządu, przed którą zresztą ostrzegano. Był to bowiem drugi ogólnokrajowy test systemu alarmowego. Na ekranach telefonów pojawił się komunikat, który jasno poinformował, że alarm to tylko test. 

"To jest test systemu Emergency Alerts, usługi brytyjskiego rządu, która ostrzeże cię, jeśli znajdziesz się w pobliżu zagrażającego życiu niebezpieczeństwa. Nie musisz podejmować żadnych działań. W przypadku rzeczywistego niebezpieczeństwa postępuj zgodnie z instrukcjami zawartymi w alercie, aby zapewnić bezpieczeństwo sobie i innym" - czytamy w komunikacie.

Kto dostał powiadomienie?

Alert miał trafić na wszystkie smartfony podłączone do sieci 4G i 5G w Wielkiej Brytanii, nawet jeśli nie miały one dostępu do danych mobilnych ani Wi-Fi. W Wielkiej Brytanii jest około 87 milionów telefonów komórkowych, a rząd twierdzi, że około 95 proc. z nich ma dostęp do sieci 4G lub 5G. Alert nie trafił więc na telefony podłączone do sieci 2G lub 3G, wyłączone lub w trybie samolotowym.

Zobacz wideo Łukasz Nowatkowski: Nie aktualizujesz telefonu? Sam się narażasz!

Po co są alerty?

- Test ten jest częścią naszego planu działania mającego na celu zwiększenie odporności w całym kraju i zapewnienia bezpieczeństwa narodowi - podkreślał Pat McFadden, Kanclerz Księstwa Lancaster. - Alerty alarmowe mogą ratować życie, umożliwiając nam szybkie udostępnianie istotnych informacji w sytuacjach awaryjnych, takich jak gwałtowne burze. Podobnie jak w przypadku alarmu przeciwpożarowego w domu, ważne jest, abyśmy przetestowali system, aby mieć pewność, że zadziała, gdy będzie potrzebny - dodał. 

Ostatnio nie wszystko wyszło

Ostatni raz test na taką skalę przeprowadzono w 2023 r. Wtedy odkrył on wiele problemów z brytyjskim systemem. Niektórzy użytkownicy otrzymywali bowiem wiele wiadomości, a inni nie otrzymywali żadnej. Oszacowano, że ok. 7 proc. telefonów miało jakiś problem z otrzymaniem alertu. Od tego czasu wykorzystano go pięciokrotnie. Na największą skalę w 2025 r., kiedy około 4,5 mln osób w Szkocji i Irlandii Północnej otrzymało ostrzeżenie dot. sztormu. Rok wcześniej z tego samego powodu 3,5 mln osób w Wali dostało alert od rządu.

Przeczytaj też: Kable na Morzu Czerwonym przerwane. Alarm w Microsoft. "Zakłócenia internetu".

Źródła; BBC, gov.uk

Więcej o: