Potężna kara dla Orange Polska. "Bezprawne pobieranie opłat". Spółka odpowiada

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył ponad 34 mln zł kary na Orange Polska. UOKiK zarzuca spółce jednostronne zmienianie warunków umów oraz bezprawne pobieranie opłat za utrzymanie telefonu na kartę w przypadku braku aktywności abonenta. Mamy komentarz firmy.
Orange
Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

UOKiK ukarał Orange. Spółka reaguje

"Spółka Orange Polska jednostronnie zmieniła warunki umów i bezprawnie pobierała opłaty za utrzymanie telefonu na kartę w przypadku braku aktywności abonenta, np. doładowania konta. Prezes UOKiK wydał decyzje dotyczące naruszania zbiorowych interesów konsumentów i stosowania niedozwolonych postanowień umownych. Kary nałożone na Orange Polska to ponad 34 mln zł" - czytamy w poniedziałkowym komunikacie urzędu.

Wojciech Jabczyński, rzecznik Orange Polska, potwierdził serwisowi Gazeta.pl, że otrzymał decyzje UOKiK w sprawie nałożenia kary. "Analizujemy ich treść. Urząd otrzymał od nas szczegółowe wyjaśnienia w tej sprawie oraz informacje o podjętych przez firmę działaniach" - czytamy w przesłanym nam oświadczeniu.

Zobacz wideo Co Chiny mają wspólnego z inflacją w Polsce? Adam Glapiński tłumaczy

UOKiK wskazuje na pobieranie opłat przez Orange

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów twierdzi, że klienci Orange Polska, którzy korzystali z telefonów na kartę, czyli usługi w modelu przedpłaconym, zostali pozbawieni prawa do informacji. "Proste zasady tzw. pre-paidów - czyli swoboda korzystania z usług i brak ryzyka niespodziewanych rachunków - były fikcją dla klientów spółki" - czytamy.

Orange Polska wprowadziła w ofercie pre-paid opłatę za usługę "utrzymanie numeru w sieci" i pobierała ją w okresie od maja 2022 r. do stycznia 2024 r. UOKiK podaje, że konsumenci nie byli o tym informowani na etapie zakupu w prezentowanych przez firmę ofertach - ani na opakowaniach starterów, ani na podstronach WWW operatora. Spółka wymagała aktywnego korzystania z usługi, a w przeciwnym razie pobierała opłatę w wysokości 5 zł.

Urząd wskazuje, że klienci otrzymywali wiadomość SMS o następującej treści: "Przez ostatnie 30 dni nie korzystałeś aktywnie ze swojego telefonu. W związku z tym jutro pobierzemy opłatę za utrzymanie numeru w sieci 5 zł". Tymczasem utrzymanie numeru - jak podaje urząd - jest obowiązkiem przedsiębiorcy wynikającym z umowy i nie powinno być w żaden sposób dodatkowo wyceniane.

Spółka cyklicznie pobierała opłatę po 31 dniach od ostatniej aktywności abonenta, tj. wykonania połączenia wychodzącego (rozmowy, SMS, korzystania z internetu) lub zakupu usługi dodanej. Opłaty nie ominęły także klientów, którzy mieli aktywną usługę przedłużającą ważność konta: "Konto ważne rok". Byli oni wówczas obciążani podwójnym kosztem utrzymania numeru.

"Wprowadzone postanowienia w umowach dotyczących ofert telefonii na kartę są niedozwolone. Stanowią formę ukarania konsumentów za niewykonanie narzuconej przez przedsiębiorcę aktywności, np. określonej liczby połączeń czy zużycia danych, co nie powinno mieć miejsca. Takie klauzule stoją w sprzeczności z założeniami oferty pre-paid, tj. możliwością swobodnego korzystania z usługi" - pisze UOKiK.

"Praktyka Orange była sprzeczna z dobrymi obyczajami. Przypominam, że zmiana warunków umów jest bezprawna bez odpowiedniej klauzuli modyfikacyjnej. Konsumenci podejmują decyzje zakupowe, bazując na konkretnych ofertach, a na każdą zmianę trwającego zobowiązania muszą wyrazić świadomą zgodę. Nie mogą być zaskakiwani dodatkowymi opłatami i narzucanymi przez operatora wymogami" - stwierdził prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Więcej o: