Od kilkunastu lat uczestniczę w konferencjach branżowych i cały czas rozmawiamy o transformacji ciepłownictwa
– zauważa Piotr Górnik prezes Fortum Power and Heat Polska. –
Z tej perspektywy wygląda to jakby branża nie nadążała za zmianami w dużej energetyce.
Choć mówimy o transformacji od dawna, postęp nie wszędzie wygląda tak samo. Każdy system ciepłowniczy w Polsce jest inny – zarówno pod względem skali, jak i technologii. Dlatego, jak podkreśla prezes Fortum, każdy musi wypracować własną ścieżkę transformacji. Jednak kierunek musi być wspólny i zgodny z regulacjami europejskimi. Transformacja nie może też oznaczać wzrostu cen ciepła ponad poziom akceptowalny społecznie – to jedno z głównych wyzwań stojących przed branżą.
Fortum nie zaczyna transformacji od zera. Spółka realizuje projekty dekarbonizacyjne od wielu lat – zarówno poprzez poprawę efektywności starych systemów, jak i inwestycje w nowe źródła.
W 2010 roku uruchomiliśmy w Częstochowie jedno z najnowocześniejszych źródeł ciepła w Europie, spalające paliwa lokalne - biomasę i węgiel
– mówi Piotr Górnik. –
W 2019 roku podobny projekt wdrożyliśmy w Zabrzu, gdzie eksploatujemy elektrociepłownię, która może spalać węgiel, RDF i biomasę.
W 2023 roku Fortum rozpoczęło budowę dwóch innowacyjnych pomp ciepła we Wrocławiu. Jedna z nich wykorzystuje ciepło odpadowe z serwerowni, druga – energię z nieoczyszczonych ścieków komunalnych. To pierwszy tego typu projekt w Polsce.
Na poziomie strategicznym Fortum zadeklarowało odejście od węgla do 2027 roku. Czasu pozostało więc bardzo niewiele, ale, jak podkreśla prezes Fortum, wszystko jest na dobrej drodze: podpisano już umowę na pierwszy etap przebudowy w Częstochowie i kończą się negocjacje dla Zabrza.
Fortum opracowało swoją strategię transformacji w oparciu o trzy filary:
Jednym z często przywoływanych haseł związanych ze zmianami w ciepłownictwie jest elektryfikacja tego sektora.
– Elektryfikacja ciepłownictwa jest trendem dominującym w Europie
– potwierdza prezes Fortum –
ale to proces, który nie wydarzy się w ciągu roku, dwóch czy nawet pięciu lat.
Jak podkreśla, kluczem jest wykorzystanie lokalnych zasobów – tego, co jest dostępne i efektywne w danym miejscu. Elektryfikacja ma być uzupełnieniem miksu ciepłowniczego, a nie jego podstawą. Warto też podkreślić, że szczególnie istotna może się okazać rola systemów ciepłowniczych w stabilizowaniu systemu elektroenergetycznego – przez wykorzystanie nadmiaru energii z OZE, np. z farm wiatrowych lub fotowoltaiki.
W tym miejscu należy też zwrócić uwagę na bariery regulacyjne. Problemem okazuje się klasyfikacja energii – na przykład część pozyskiwana z odpadów uznawana jest za "odnawialną". Jednak ciepło powstałe z energii elektrycznej wciąż nie jest traktowane jako zielone, mimo że może pochodzić z OZE. Fachowcy od dawna postulują zmiany w przepisach, które pozwoliłyby w pełni wykorzystać potencjał tego typu rozwiązania.
Innym wyzwaniem działania na tak regulowanym rynku jest system taryfowy dla ciepła. Opiera się on na stałych rocznych stawkach, podczas gdy ceny energii elektrycznej potrafią się zmieniać co godzinę.
To nie pozwala efektywnie korzystać z rozwiązań opartych o energię elektryczną
– mówi Piotr Górnik. –
Potrzebujemy choćby taryf sezonowych – innych latem, innych zimą.
Dodatkową przeszkodą jest prędkość działania urzędów.
Jeśli projekt trwa siedem lat, a połowa tego czasu to uzyskiwanie pozwoleń, to pokazuje, że jako państwo nie jesteśmy gotowi na szybkie zmiany w sektorze
– komentuje prezes Fortum.
A szybkie zmiany są konieczne wobec dynamiki cen.
Transformacja nie może być finansowana tylko przez odbiorców
– mówi Piotr Górnik. –
Jeśli ceny wzrosną za bardzo, klienci zaczną odłączać się od systemów i szukać tańszych alternatyw.
Jak zauważa, obecne poziomy wsparcia publicznego – rzędu 40% – mogą być niewystarczające dla sektora ciepłowniczego. Konieczne będzie nie tylko zwiększenie pomocy finansowej, ale także uproszczenie i przyspieszenie ścieżki uzyskiwania tej pomocy.
– Ciepłownictwo nie powinno być traktowane jako osobna branża. To część sektora energii
– podkreśla –
Tylko synergia między systemami pozwoli nam efektywnie realizować cele klimatyczne i gospodarcze.
Polska droga do dekarbonizacji ciepłownictwa trwa – ale wciąż wiele do zrobienia. Przykład Fortum pokazuje, że zmiany są możliwe i realne. Konieczne jest jednak dostosowanie przepisów, większe wsparcie finansowe i partnerska współpraca z klientami.
– Musimy wyjść ze strefy komfortu i otwarcie rozmawiać o tym, jak dostarczać ciepło bezpiecznie, ekologicznie i po cenach akceptowalnych społecznie
– podsumowuje prezes Fortum.
Materiał promocyjny firmy Fortum