"FAS": Jarosław Kaczyński czeka na zmiany w Europie. "Czy Polska już zginęła"

Po wyroku TK sytuacja w Polsce stała się poważna. Politycy obozu rządzącego grają wizją niezależnego, silnego kraju, ignorując wielkie korzyści z UE. Jarosław Kaczyński czeka na sukcesy prawicy w Europie.

Przeczytaj więcej podobnych informacji na stronie głównej Gazeta.pl.

Zatytułowana „Okupanci z Brukseli" korespondencja z Polski autorstwa Gerharda Gnaucka ukazała się w niedzielę na łamach „Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung" (FAS).

Zobacz wideo Gowin o "tłustych kotach". „Roiło się od prezesów spółek Skarbu Państwa. Obiecywali posłom pomoc"

Na wstępie autor opisał najważniejsze wydarzenia z ostatnich tygodni związane z relacjami Polski z Unią Europejską, w tym orzeczenie polskiego Trybunału Konstytucyjnego o niezgodności części prawa unijnego z polską konstytucją, oraz demonstrację zwolenników UE na Placu Zamkowym w Warszawie.

Czy Polska już zginęła?

Tlący się konflikt pomiędzy Warszawą a Brukselą, pomiędzy Unią Europejską a jednym z największych krajów członkowskich zaostrzył się na tyle, że wiele osób pyta, czy po brexicie grozi polexit – strata kolejnego dużego kraju?

– zastanawia się Gnauck i pyta, parafrazując słowa hymnu – „Czy Polska już zginęła?"

Niemiecki dziennikarz pisze o ogromnym, sięgającym 90 proc. poparciu Polaków dla pozostania w UE oraz o zapewnieniach ze strony rządu, że nie ma zamiaru wychodzić z Unii. Te zapewnienia kolidują jednak jego zdaniem z wypowiedziami polityków obozu rządowego, w tym wicemarszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego i „ważnego doradcy premiera" Marka Suskiego. Gnauck przytacza słowa Suskiego o „walce z okupantami z Brukseli".

Polemizując z wypowiedziami kwestionującymi korzyści finansowe z członkostwa w UE, dziennikarz podkreśla, że Polska wpłaca do unijnego budżetu ok. czterech miliardów euro rocznie, a otrzymuje od 10 do 17 mld euro. Od wstąpienia do Unii w 2004 roku do 2020 roku Polska otrzymała unijne środki w wysokości ok. 130 mld euro netto – podał „FAS".

 

Zaślepieni sukcesami gospodarczymi politycy PiS

Niektórzy politycy PiS wydają się być „zaślepieni" sprawiającym rzeczywiście duże wrażenie rozwojem gospodarczym Polski – ocenia Gnauck zaznaczając, że nawet wyrok TK nie zakłócił tego pozytywnego wizerunku. Jednak konflikt z UE o praworządność, teraz zapewne znacznie przyspieszy, co będzie miało finansowe konsekwencje – prognozuje autor. Jego zdaniem polski rząd z pewnością dostrzegł, że „sytuacja jest tak poważna, jak nigdy dotąd".

Jaką strategię wybierze rząd RP? – zastanawia się Gnauck.

Kaczyński czeka

Próbując znaleźć odpowiedź, Gnauck przytacza opinię usuniętego z rządu byłego wicepremiera Jarosława Gowina. W jego obecności Kaczyński nigdy nie mówił o polexicie – twierdzi Gowin, tłumacząc, że taktyka prezesa PiS polega na „wyczekiwaniu". Kaczyński liczy na to, że w niektórych krajach UE pewnego dnia do władzy dojdą politycy w rodzaju Salviniego czy Le Pen, którzy postrzegają Europę i demokrację tak samo jak on.

We Francji wybory odbędą się w kwietniu. „Po nich Europa może wyglądać całkiem inaczej (niż obecnie)" – pisze w konkluzji Gerhard Gnauck.

Artykuł pochodzi z serwisu "Deutsche Welle"

Więcej o: