"Krym przepadł". Skandal i dymisja po słowach niemieckiego wiceadmirała

Mówił, że Półwysep Krymski już przepadł, a plany zagarnięcia przez Rosję terytorium Ukrainy to "nonsens". Po tych słowach niemiecki dowódca marynarki wojennej sam zrezygnował z urzędu.

Podczas dyskusji w indyjskim think tanku dowódca niemieckiej marynarski wojennej powiedział, że Półwysep Krymski, zaanektowany przez Rosję w 2014 roku, został utracony przez Ukrainę. Półwysep „już przepadł, nigdy nie wróci, to jest fakt" – mówił wiceadmirał Kay-Achim Schoenbach. Nagranie wideo z jego wypowiedzią znalazło się w internecie i tam szybko się rozprzestrzeniło. Schoenbach odrzucił też obawy, że Kreml planuje obecnie inwazję na sąsiedni kraj. To, że Rosja chce przejąć terytorium Ukrainy to „nonsens" – stwierdził.

Zobacz wideo Czy czeka nas atak Rosji na Ukrainę? Kwaśniewski: Sytuacja z Ukrainą jest trudna

Jednocześnie okazał zrozumienie dla prezydenta Rosji Władimira Putina. „To, czego on naprawdę chce, to być szanowanym i traktowanym na równi. I – mój Boże – okazywanie komuś szacunku prawie nic nie kosztuje, nic nie kosztuje. Jeśli ktoś by mnie zapytał, łatwo jest oddać mu szacunek, którego się domaga – i na który zapewne zasługuje" – mówił Schoenbach.

Dmytro KułebaSzef MSZ Ukrainy apeluje do rodaków, by nie panikowali. "Nie pomagajmy Putinowi"

Sam zrezygnował

Te słowa kosztowały go stanowisko. „Poprosiłem minister obrony o zwolnienie mnie z natychmiastowym skutkiem z obowiązków i odpowiedzialności jako inspektora marynarki wojennej" – oświadczył Kay-Achim Schoenbach. „Moje nieprzemyślane wypowiedzi na temat bezpieczeństwa i polityki wojskowej wygłaszane w Indiach coraz bardziej obciążają mój urząd" – uzasadnił swoją rezygnację. „W celu uniknięcia dalszych szkód dla niemieckiej marynarki wojennej, Bundeswehry, ale przede wszystkim dla Republiki Federalnej Niemiec, uważam ten krok za konieczny" – dodał.

Minister obrony Niemiec Christine Lambrecht przyjęła rezygnację 56-letniego Schoenbacha. Do czasu podjęcia decyzji o następcy niemiecką marynarką wojenną ma kierować dotychczasowy zastępca Schoenbacha, kontradmirał Jan Christian Kaack.

Niemiecki MON zdystansował się od wypowiedzi Schoenbacha, przekazując, że nie odpowiadają one „pod względem treści i doboru słów w żaden sposób stanowisku Ministerstwa Obrony". Przewodnicząca komisji obrony w Bundestagu Marie-Agnes Strack-Zimmermann podkreśliła, że „wiceadmirał Schoenbach swoimi wypowiedziami podważył europejskie struktury bezpieczeństwa i prawo międzynarodowe. Jego rezygnacja jest logicznym skutkiem".

 

MSZ Ukrainy wzywa ambasador Niemiec 

Ukraiński MSZ wezwał w tej sprawie ambasador Niemiec w Kijowie Ankę Feldhusen, oświadczając, że wypowiedzi wiceadmirała są „nie do przyjęcia". Wcześniej minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kułeba wyraził niezadowolenie, że niemiecki rząd nie chce dostarczać Ukrainie broni defensywnej.

W ostatnich tygodniach Rosja umieściła ponad 100 tys. żołnierzy na granicy z Ukrainą. Rząd w Moskwie zaprzecza jednak jakimkolwiek planom inwazji. Ze swojej strony domaga się gwarancji bezpieczeństwa ze strony NATO i odrzucenia przyjęcia Ukrainy do Sojuszu Północnoatlantyckiego. Zachód odrzucił te żądania i oświadczył, że inwazja wojsk rosyjskich na Ukrainę miałaby poważne konsekwencje polityczne i gospodarcze.

Artykuł pochodzi z serwisu Detusche Welle.

Więcej o: