Niemcy mogą mieć nowego kanclerza. "Teraz ma szansę"

Frederich Merz będzie kandydatem na kanclerza partii chadeckich CDU/CSU. Niemieckie media piszą, że potrafi "atakować" i "uprawiać lekki populizm". Angela Merkel usunęła go z pierwszego szeregu 20 lat temu.
Olaf Scholz
Fot. REUTERS/Liesa Johannssen

Dziennik ekonomiczny "Handelsblatt", podkreślając, że Niemcy muszą przezwyciężyć jeden z najcięższych kryzysów gospodarczych w powojennej historii, stwierdza, że przypisywana Friedrichowi Merzowi wiedza ekonomiczna powinna być silnym argumentem dla obywateli w przyszłych wyborach do Bundestagu.

Zobacz wideo Najwyższe stanowiska w Niemczech nie dla ludzi z byłego NRD

Jest kandydat w miejsce Scholza. "Obywatele zdecydują, czy jest właściwy"

"Podczas gdy kanclerz Olaf Scholz nie może dojść do porozumienia ze swoją koalicją rządową w kwestii właściwego kursu polityki gospodarczej, Merz koncentruje się już na wydolności i konkurencyjności kraju" -pisze dziennik z Duesseldorfu.

Prawdopodobnie przystąpi do kampanii wyborczej jako reorganizator w poważnej sytuacji: wysokie koszty energii muszą zostać zredukowane, biurokracja musi zostać ograniczona, a firmy pilnie potrzebują wykwalifikowanej siły roboczej. Niemcy potrzebują planu restrukturyzacji. CDU znalazła swojego kandydata. Wkrótce obywatele zdecydują, czy jest on właściwy - czytamy.

"Merz ma teraz szansę zostać kolejnym chrześcijańskim demokratą na stanowisku kanclerza - i tym samym zostać następcą Angeli Merkel. Tej samej Angeli Merkel, która usunęła go z pierwszego szeregu CDU/CSU dobre 20 lat temu" - komentuje "Süddeutsche Zeitung". I dodaje: "I która zawsze starała się przeszkodzić mu w zastąpieniu jej. Interesujące będzie obserwowanie tej dwójki w nadchodzącym tygodniu. Wtedy CDU świętować będzie 70. urodziny Merkel, a Merz ma wygłosić mowę inauguracyjną. Co za zwrot akcji (...) Teraz kampania wyborcza do Bundestagu toczy się wokół Olafa Scholza lub Friedricha Merza".

Został jeden kandydat do stołka kanclerza

Rezygnację Marcusa Södera z walki o stołek kanclerski ocenia także "Frankfurter Allgemeine Zeitung". Według dziennika ogłoszenie przez Hendrika Wüsta, premiera Nadrenii Północnej-Westfalii, rezygnacji z ubiegania się o urząd kanclerza i apel o poparcie dla Friedricha Merza spowodowało, że szef CSU Söder zdał sobie sprawę z tego, że po raz kolejny jego marzenie się nie spełni.

"Niemniej jednak decyzja jest teraz ‘w porządku' dla bawarskiego ministra. Niemal uroczyście po raz kolejny przysiągł, że rok 2021 się nie powtórzy, odnosząc się do ciągłego sabotowania kandydatury Armina Lascheta, co kosztowało wtedy CDU/CSU zwycięstwo. (...) Rozejm w CDU/CSU jest podstawowym warunkiem koniecznym, aby chadecja stała się najsilniejszą siłą w ciągu roku i była w stanie wyłonić kanclerza. (...) Upadek partii rządu koalicyjnego pokazuje, jak bezlitośnie wyborcy karzą ciągłe kłótnie w przestrzeni publicznej" - czytamy.

Potrafi "atakować" i "uprawiać lekki populizm"

W ocenie "Rhein-Zeitung" z Koblencji obywatele tęsknią za orientacją i bezpieczeństwem na wszystkich poziomach, o ile rząd może je jeszcze zapewnić w tych czasach. W końcu powinien to robić z własnej inicjatywy. A dziś można to osiągnąć tylko dzięki jasnej komunikacji, a nie tylko niespokojnej lub uparcie odmawianej komunikacji. Nie byłoby nic gorszego dla Niemiec, niż gdy po nieszczęśliwie straconych latach Scholza, kanclerz Merz - jeśli kiedykolwiek nim będzie - także by tego nie potrafił. "W takim razie musielibyśmy znowu czekać cztery lata na kogoś, kto może to udowodnić. Na przykład Boris Pistorius. Albo Robert Habeck w normalnej formie. Lub Hendrik Wüst" - piszą Niemcy. 

 

Dziennik "Rheinpfalz" z Ludwigshafen pisze: "CDU popiera rzekomo bezpieczny wybór rodaka z Sauerlandu. Merz potrafi uprawiać lekki populizm, ‘atakować' i ‘być mężem stanu'. Bezstronny obserwator preferujący przynajmniej w miarę czysty styl polityczny może być zadowolony: Merz czasami podąża za pierwotnymi instynktami. Ale pozostając przy nim zamiast Markusa Södera, Niemcom zaoszczędzony zostanie przynajmniej wielki populistyczny show. Z Merzem wszystkie koalicje w demokratycznym spektrum są jeszcze możliwe. Söder w ostatnich tygodniach wyraźnie i skutecznie dał do zrozumienia, że koalicja z Zielonymi nie wchodzi w grę".

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle.

Więcej o: