W 2024 roku produkt krajowy brutto Niemiec skurczy się o 0,1 proc. - szacuje Komisja Europejska w opublikowanych w piątek (15.11.2024) jesiennych prognozach gospodarczych. W maju KE zakładała, że największa gospodarka Unii Europejskiej nieznacznie wzrośnie - o 0,1 proc. PKB. W 2025 roku Niemcy mogą być na plusie, ze wzrostem na poziomie 0,7 proc. PKB, ale będzie to najniższy wzrost w strefie euro. Na kolejny, 2026 rok, KE zakłada wzrost o 1,3 proc. PKB.
Znacznie lepiej ma radzić sobie polska gospodarka, dla której KE podniosła prognozę wzrostu PKB do 3 proc. w bieżącym roku oraz 3,6 proc. w 2025 roku. Majowe szacunki mówiły o wzroście na poziomie 2,8 proc. w 2024 roku i 3,4 proc. w roku przyszłym. Inflacja ma wynieść 3,8 proc. w bieżącym roku i 4,7 proc. w 2025 r., co będzie konsekwencją odmrożenia cen energii i podwyżki akcyzy - szacuje KE. Bezrobocie utrzyma się poniżej 3 proc.
Prognoza Komisji dla strefy euro pozostaje niezmieniona - wzrost o 0,8 proc. w tym roku oraz 1,3 proc. w roku przyszłym. Bruksela spodziewa się też dalszego osłabienia inflacji do 2,4 proc. w bieżącym roku, oraz 2,1 proc. w 2025. Oznacza to, że wskaźnik ten zbliża się do celu inflacyjnego Europejskiego Banku Centralnego (EBC).
- Gospodarka europejska ożywia się powoli - oświadczył unijny komisarz ds. gospodarczych Paolo Gentiloni. - W nadchodzących dwóch latach wzrost powinien stopniowo przyspieszyć - dodał. Ożywieniu sprzyjać powinny spadek inflacji i niskie bezrobocie, jak również wzrost prywatnej konsumpcji i inwestycji.
Jednocześnie Bruksela podkreśla, że na faktyczną sytuację gospodarczą wpływ będą mieć wyzwania i napięcia geopolityczne, jak wojna w Ukrainie i konflikt na Bliskim Wschodzie, co może mieć znaczenie dla zaopatrzenia Europy w energię. Do tego dochodzi także niepewność związana z powrotem do Białego Domu Donalda Trumpa, który zapowiedział protekcjonistyczny kurs wobec Europy. Zarazem państwa UE będą musiały pogodzić politykę obniżania poziomów zadłużenia z wysiłkami na rzecz wspierania wzrostu gospodarczego.
RTR, AFP/ widz
Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle.