Elon Musk szuka ludzi do pracy w DOGE. 80 godzin tygodniowo. "Narobisz sobie wrogów"

Daniel Maikowski
Kandydat musi odznaczać się bardzo wysokim ilorazem inteligencji i liczyć się z pracą na co najmniej dwa etaty. Nagroda? Satysfakcja z pracy dla najbogatszego człowieka na świecie.
USA-TRUMP/
Fot. REUTERS/Carlos Barria

We wtorek prezydent elekt USA Donald Trump podjął decyzję o utworzeniu Departamentu Efektywności Rządu (DOGE), którego zadaniem ma być doprowadzenie do bezprecedensowych cięć w amerykańskiej administracji. Mówiąc prościej, komórka ta będzie zajmować się głównie zwalnianiem urzędników (sam Trump wspominał o dziesiątkach tysięcy zbędnych etatów). W rolę sędziów i katów wcielą się Elon Musk, najbogatszy człowiek na świecie oraz Vivek Ramaswamy, inwestor z branży biotechnologicznej, prywatnie przyjaciel Muska i Trumpa.

Zobacz wideo Cmentarzysko pomysłów Google. Największe porażki technologicznego giganta [TOPtech]
Razem ci dwaj wspaniali Amerykanie utorują mojej administracji drogę do demontażu rządowej biurokracji, ograniczenia zbędnych regulacji, ograniczenia niepotrzebnych wydatków i restrukturyzacji agencji federalnych, co jest kluczowe dla ruchu 'Ratujmy Amerykę'

- napisał Donald Trump w oświadczeniu.

DOGE szuka pracowników. Wysokie wymagania, brak wynagrodzenia

Choć Departament Efektywności nie rozpoczął jeszcze działalności, to Elon Musk i Vivek Ramaswamy już teraz szukają osób, które pomogą im oczyścić amerykańską administrację ze "zbędnych" urzędników. Na oficjalnym profilu DOGE w serwisie X pojawiło się właśnie ogłoszenie o dość specyficznej treści. 

Jesteśmy bardzo wdzięczni tysiącom Amerykanów, którzy chcą nam pomóc w DOGE. Nie szukamy jednak 'generatorów pomysłów na pół etatu'. Potrzebujemy super-inteligentnych rewolucjonistów małego rządu, którzy są gotowi pracować ponad 80 godzin tygodniowo nad cięciami kosztów w mało efektywnej administracji. Jeśli jesteś taką osobą, to wyślij swoje CV na to konto we wiadomości prywatnej. Elon i Vivek osobiście przejrzą zgłoszenia 1 proc. najlepszych kandydatów

- czytamy w treści ogłoszenia. 

Zabrakło tu informacji na temat wynagrodzenia za pracę na - bądź co bądź - dwa etaty, ale z wypowiedzi samego Elona Muska wynika, że będzie to raczej służba dla idei.

Rzeczywiście, to będzie żmudna praca, przysporzysz sobie wielu wrogów, a rekompensata będzie zerowa. Co za świetna okazja! ??

- napisał Musk w jednym ze wpisów zamieszczonym na X.

Jeśli uda nam się osiągnąć nasze cele w DOGE, spodziewam się, że coraz więcej najinteligentniejszych i najbardziej ambitnych absolwentów kraju skończy, pracując w rządzie, przez ograniczony czas, zamiast po prostu gromadzić się w Dolinie Krzemowej i na Wall Street. To będzie dobra zmiana.

- stwierdził z kolei Vivek Ramaswamy.

Musk będzie decydować o cięciach rządowych kontraktów. Sam na nich zarabia

Warto zauważyć, że Elon Musk, który jako szef DOGE będzie decydować o redukcji etatów w administracji USA, jak również cięciach innych kosztów, sam od lat otrzymuje rządowe pieniądze. Jak zauważa portal NBC News, tylko w tym roku należąca do niego firma SpaceX otrzymał ponad 3,8 mld dolarów w ramach kontraktów z federalnymi agencjami.

Federal Awards
Federal Awardshttps://www.usaspending.gov

Nie wiadomo jeszcze, czy najbogatszy człowiek na świecie, chcąc dać dobry przykład, sam pozbawi się rządowych dotacji. Wiemy natomiast, że w pierwszej kolejności zamierza zabrać się za organizacje non-profit i pozbawić je rządowych grantów.

Organizacje pozarządowe finansowane przez rząd to oczywiście sprzeczność sama w sobie. Są po prostu nielegalnym ramieniem rządu

- stwierdził za to w jednym ze wpisów zamieszczonych na X.

Donald Trump liczy na Elona Muska. "To będzie idealny prezent"

DOGE ma nie być oficjalną instytucją rządową. Tego typu agencje muszą być powoływane na mocy ustawy Kongresu i zatrudniają zazwyczaj dziesiątki tysięcy pracowników. W oświadczeniu prezydent elekt wyjaśnił, że Musk i Ramaswamy będą współpracować z Białym Domem oraz Biurem Zarządzania i Budżetu w celu rozwiązania problemu "ogromnego marnotrawstwa i oszustw".

De facto nie będą więc pracownikami jego administracji, ale kimś w rodzaju doradców. DOGE nawiązuje nazwą do ulubionej kryptowaluty Muska, Dogecoin, której wartość od dnia wyborów zdecydowanie wzrosła.

Daniel Maikowski
Więcej o: