Według doniesień dziennika "Bild" Federalny Urząd Ochrony Ludności (BKK) opracowuje plan stworzenia większej liczby schronów dla ludności w Niemczech w związku z rosnącym zagrożeniem międzynarodowym. BKK bada obecnie, które budynki publiczne mogłyby w razie potrzeby zostać przekształcone w schrony, donosi gazeta. Obejmuje to budynki rządowe, ale także stacje metra.
Ponadto ma zostać opracowana specjalna aplikacja na telefony komórkowe, za pomocą której obywatele będą mogli sprawdzić odległość do najbliższego schronu. BKK chce również zachęcić ludzi do zakładania schronów we własnych domach. Nadawać się do tego mogą piwnice i garaże. Nie jest jasne, kiedy plan zostanie sfinalizowany.
Jak pisze gazeta, w Niemczech jest obecnie zbyt mało miejsc na wypadek sytuacji kryzysowych. Według BKK w całym kraju jest obecnie tylko 579 publicznych schronów dla 480 000 osób. Od 2007 roku bunkry były stopniowo demontowane. Budowa nowych schronów publicznych zajęłaby całe pokolenie, powiedział szef BKK Ralph Tiesler. Według gazety "Bild" plan BKK obejmuje również szeroko zakrojoną kampanię informacyjną.
Inne kraje europejskie również podejmują środki ostrożności - pisze z kolei portal n-tv.de i dodaje, że Warszawa inwestuje równowartość prawie 28 milionów euro w budowę schronów przeciwlotniczych i innych środków bezpieczeństwa. Obiekty mają powstać w ciągu najbliższych dwóch do trzech lat. Polska, członek NATO, graniczy z Ukrainą, a rosyjska inwazja na Ukrainę ponad dwa lata temu wywołała obawy i wpłynęła na przygotowania do możliwych ataków - czytamy.
- Z własnej inicjatywy przeprowadziliśmy inwentaryzację lokalizacji schronów - powiedział prezydent Rafał Trzaskowski, cytowany przez n-tv.de. Portal podaje, że według warszawskiej straży pożarnej na schron może liczyć mniej niż cztery procent mieszkańców.
Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle.