Australia. Po pożarach czas na ulewne deszcze. Wolontariusze ewakuowali koale z zoo

Wschodnie wybrzeże Australii, które w ostatnim czasie wyjątkowo silnie odczuło skutki panujących pożarów, zmaga się teraz z ulewnym deszczem. W ciągu 12 godzin spadło trzy razy więcej deszczu, niż w ciągu normalnego miesiąca. W wyniku opadów ucierpiał także ogród zoologiczny, z którego trzeba było ewakuować koale.
Zobacz wideo

Jak podaje BBC najbardziej ulewne deszcze pojawiły się w australijskich stanach Queensland i Nowa Południowa Walia. Według ekspertów w ciągu ostatnich 12 godzin w mieście Gold Coast w Queensland spadło trzy razy więcej deszczu, niż wskazują na to miesięczne normy. Mieszkańcy nie narzekają jednak na lokalne podtopienia, ponieważ pomogło to powstrzymać rozprzestrzenianie się pożarów.

Ulewne deszcze w Australii - pracownicy zoo musieli ewakuować koale

Z powodu podtopień ewakuowano zwierzęta z ogrodu zoologicznego Australian Reptile Park zlokalizowanego w pobliżu Sydney. W ciągu kilkudziesięciu minut spadło tyle wody, że spowodowała ona powodzie błyskawiczne, a jej poziom w zbiornikach znajdujących się w parku podniósł się ponad ogrodzenia.

Istniało ryzyko, że znajdujące się w parku krokodyle, będą mogły uciec - pracownicy cały czas kontrolowali zbiorniki, by zapobiec przedostaniu się gadów na wolność. Konieczne było także ewakuowanie niektórych zwierząt, w tym koali. Dzięki wolontariuszom zwierzęta są już jednak  bezpiecznie i mają się dobrze.

- Cały nasz przemoczony zespół, dzięki szybkiej akcji, zapewnił bezpieczeństwo zwierząt przed gwałtownym wzrostem poziomu wody. Nie widzieliśmy takiej powodzi w tym parku od ponad 15 lat - powiedział dyrektor Australian Reptile Park Tim Faulkner.

Ekolodzy obawiają się, że najbardziej w powodziach mogą ucierpieć ryby. Wszystko przez popiół pozostający po pożarach, który w wyniku deszczów może dostawać się do jezior i innych zbiorników wodnych.