Amazonia. Najgorszy początek sezonu pożarów lasów od 10 lat

Tylko w pierwszych 10 dniach sierpnia w Amazonii odnotowano ponad 10 tys. pożarów. To o 17 proc. więcej niż o tej samej porze w roku poprzednim, podaje "The Guardian".

Analiza danych rządu brazylijskiego przeprowadzona przez Greenpeace wykazała wzrost liczby pożarów w rezerwach federalnych o 81 proc. w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku. Rok po tym, jak gwałtowne pożary Amazonii spowodowały międzynarodowy kryzys, nowe dane wzbudziły obawy, że tegoroczny sezon pożarów może być jeszcze gorszy pisze "The Guardian".

- Jest to bezpośredni skutek braku polityki ochrony środowiska, za który odpowiada ten rząd - mówił w rozmowie z brytyjskim dziennikiem Romulo Batista, aktywista ds. lasów w Greenpeace Brasil. Do tej pory mieliśmy więcej pożarów niż w zeszłym roku - dodał. 

Prezydent Brazylii zmienił zdanie w kwestii pożarów lasów

Niecały rok temu społeczność międzynarodowa patrzyła z przerażeniem na niszczące Amazonię pożary. Irlandia i Francja zagroziły zerwaniem umowy handlowej między Unią Europejską a Mercosurem (międzynarodową organizacją gospodarczą powołaną w 1991 r.), której członkiem jest Brazylia, jeśli Bolsonaro nie podejmie działań na rzecz ochrony lasów deszczowych. Prezydent Brazylii był tym oburzony i stwierdził, że prezydent francji ma mentalność kolonialną. Kiedy państwa G7 zaoferowały Brazylii pomoc finansową w wysokości 18 mln euro, rząd Bolsonaro podziękował, zarzucając im atak na suwerenność jego kraju. - Amazonia jest nasza - mówił z butą Jair Bolsonaro.

Zobacz wideo Amazonia płonie. Gigantyczne pożary widać z kosmosu

Jak pisaliśmy w Next.gazeta.pl, kilkanaście miesięcy wystarczyło, aby prezydent Brazylii zmienił zdanie. "The New York Times" pisze, że ze względu na presję wywieraną przez brazylijskie firmy oraz zagranicznych inwestorów Bolsonaro rozpoczął wojskową operację przeciwko wylesianiu lasów deszczowych i zakazał kontrolowanych pożarów przez cztery miesiące w okresie suszy.

Eksperci i ekolodzy są jednak sceptyczni co do skuteczności działań Bolsonaro. Wskazują, że prowadzona akcja wojskowa w najlepszym razie przyczyni się spowolnienia wylesiania Amazonii, ale nie do zatrzymania tego procederu. Niektórzy aktywiści uważają jednak, że naciski polityczne i ekonomiczne mogą doprowadzić do odwrócenia trendu i w dłuższej perspektywie zmienić politykę środowiskową Brazylii w znaczącym stopniu. Wskazują m.in. że kraj ten ma ambicję przystąpienia do Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju. Aby móc to zrobić, Brazylia musi spełnić podstawowe standardy dotyczące polityki pracy i ochrony środowiska.