Szefowa KE chce zwiększenia redukcji emisji CO2. "Nasza gospodarka może sobie z tym poradzić"

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zaproponowała podwyższenie celu redukcji emisji dwutlenku węgla z 40 procent do co najmniej 55 procent w 2030 roku. Ursula von der Leyen powiedziała o tym w Parlamencie Europejskim wygłaszając przemówienie o stanie Unii. Szefowa Komisji powołała się na analizy przeprowadzone przez ekspertów, z których wynika, że bez zwiększenia celu pośredniego nie będzie możliwe osiągnięcie neutralności klimatycznej Unii do 2050 roku.

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen w środę rano w Parlamencie Europejskim wygłosiła przemówienie o stanie Unii. Były to pierwsze orędzie szefowej Komisji, która rozpoczęła urzędowanie 1 grudnia.

- Wirus tysiąc razy mniejszy od ziarenka piasku pokazał, jak delikatne może być życie - powiedziała szefowa KE, odnosząc się do pandemii koronawirusa. Według Ursuli von der Leyen, obecna sytuacja "ujawniła obciążenia systemów opieki zdrowotnej", "uwydatniła kruchość planety, którą widzimy każdego dnia poprzez topnienie lodowców, pożary lasów, a teraz przez globalne pandemie".

Ursula von der Leyen podkreśliła, że mimo mniejszej aktywności na świecie wywołanej pandemią, Ziemia "nadal niebezpiecznie się nagrzewała".

- Widzimy to wszędzie wokół nas: od domów ewakuowanych z powodu zawalenia się lodowca na Mont Blanc, przez pożary płonące w Oregonie, po plony zniszczone w Rumunii przez najpoważniejszą suszę od dziesięcioleci - mówiła szefowa KE.

Dodała, że po szerokich konsultacjach społecznych i obszernej ocenie skutków Komisja Europejska zaproponowała zwiększenie celu redukcji emisji do 2030 r. do co najmniej 55 proc.

Szefowa Komisji Europejskiej o redukcji emisji

- Zdaję sobie sprawę, że ten wzrost z 40 do 55 to dla niektórych za dużo, a dla innych za mało. Jednak nasza ocena skutków jasno pokazuje, że nasza gospodarka i przemysł mogą sobie z tym poradzić - zaznaczyła Ursula von der Leyen.

- Osiągnięcie tego celu postawiłoby UE na drodze do neutralności klimatycznej do 2050 r. i wypełnienia zobowiązań wynikających z porozumienia paryskiego. A jeśli inni pójdą za naszym przykładem, świat będzie w stanie utrzymać ocieplenie poniżej 1,5 stopnia Celsjusza - przekonywała szefowa Komisji Europejskiej.

Ursula von der Leyen wskazała, że "nikt nie zostanie zostawiony w tej transformacji", a Fundusz na rzecz Sprawiedliwej Transformacji będzie wspierać te regiony, które będą musiały dokonać kosztownych zmian.

Krytycy bardziej ambitnego podejścia Unii mówią z kolei, że wyższa redukcja emisji CO2 będzie ze szkodą dla europejskiej gospodarki. Na propozycję Komisji dotyczącą zwiększenia celu redukcyjnego muszą się zgodzić kraje członkowskie i Parlament Europejski.

Zobacz wideo Neutralność klimatyczna w UE. "Musimy mówić o wyższych środkach"