"Doniesiono o zawaleniu się Łuku Darwina, atrakcyjnego naturalnego mostu położonego niecały kilometr od głównego obszaru Wyspy Darwin" - podało ministerstwo środowiska Ekwadoru. Dodano, że Łuk Darwina zawalił się w wyniku "naturalnej erozji".
Łuk Darwina runął w poniedziałek 17 maja około godz. 11:20 czasu lokalnego. Wydarzeniu z łodzi przyglądali się nurkowie z grupy Aggressor Adventures. Nikomu nic się nie stało.
Łuk skalny nazwano na cześć angielskiego biologa Karola Darwina. Naukowiec odwiedził Galapagos w 1835 roku. Na podstawie badań lokalnych zięb rozwinął swoją słynną teorię ewolucji.
Lokalizacja ta uważana jest za jedno z najlepszych miejsc do nurkowania oraz obserwowania ławic rekinów i innych zamieszkujących te okolice gatunków. Po tym, jak Łuk Darwina się zawalił, powstałą formację skalną zaczęto nazywać "Filarami Ewolucji" - czytamy we wpisie biura podróży Aggressor Adventures.
Wyspy Galapagos położone są w odległości 906 kilometrów na zachód od kontynentalnego Ekwadoru. Znane są z wyjątkowej fauny i flory. Od 1976 roku archipelag znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Składa się z 234 wysp, zatoczek i skał. Cztery z tych wysp zamieszkuje łącznie około 30 tys. osób.
- Zawalenie się łuku przypomina o tym, jak kruchy jest nasz świat. Chociaż my, ludzie, niewiele możemy zrobić, aby zatrzymać procesy geologiczne, takie jak erozja, możemy starać się chronić cenne życie morskie na wyspach - skomentowała wydarzenie Jen Jones z organizacji Galapagos Conservation Trust, zajmującej się ochroną zwierząt zagrożonych wyginięciem na terenach Galapagos.