Greta Thunberg może być zawiedziona. ONZ umywa ręce od skargi dzieci ws. łamania ich praw

Greta Thunberg wraz z innymi nieletnimi osobami złożyła dwa lata temu skargę do ONZ o naruszanie praw dziecka w związku z biernością w sprawie zmian klimatu. Zajmujący się sprawą Komitet Praw Dziecka poinformował, że nie może orzec w tej sprawie.

Skargę Greta Thunberg złożyła w 2019 roku wraz z 15 aktywistami i aktywistkami w wieku od 8 do 17 lat. Dokument skierowano do Komitetu Praw Dziecka (CRC) przy ONZ. Skarga dotyczyła Francji, Turcji, Brazylii, Niemiec oraz Argentyny. Aktywiści uważają, że państwa te od dekad wiedziały o ryzyku zmian klimatu, a mimo to nie ograniczyły emisji dwutlenku węgla, co w efekcie narusza prawa dzieci. 

Od tego czasu nad skargą debatował 18-osoby panel ekspertów, który w końcu odpowiedział na zgłoszenie. 

Zobacz wideo Dominika Lasota (MSK): Pomimo pandemii kryzys klimatyczny się nie zatrzymał

Greta Thunberg może być zawiedziona. ONZ umywa ręce od zmian klimatu

CRC uznał, że nie może natychmiastowo odnieść się do skargi Thunberg i innych aktywistów - podaje Reuters. Eksperci uznali, że takie skargi powinny zostać najpierw złożone do sądów krajowych. Thunberg nie wydała na razie oświadczenia w tej sprawie. 

CRC uznała wniesione w skardze argumenty. Przyznała, że znaleziono związek przyczynowo-skutkowy i przez bierność w sprawie klimatu naruszono prawa dzieci. Jednocześnie jednak przyznano też słuszność skarżonym krajom, które zasugerowały, że to krajowe sądownictwo powinno rozpatrywać tę sprawę. 

Prawnicy zajmujący się prawami dzieci zapowiedzieli, że skierują sprawę do krajowych sądów. Uważają jednak, że zabierze to czas i będzie najpewniej bezowocne. 

Opinie o decyzji ONZ

CRC w liście do aktywistów napisało, że "odnieśli sukces w niektórych aspektach tej sprawy, ale nie we wszystkich". Wyrażono również nadzieję, że pozytywne strony sprawy dadzą im siłę oraz determinację, by dalej działali na rzecz zmian klimatu w swoich krajach. 

Aktywistka klimatyczna Alexandria Villasenor powiedziała: - Nie ma wątpliwości, że ten osąd będzie prześladował komisję w przyszłości - podaje Reuters. Na Twitterze Villasenior zwróciła uwagę, że w USA nie ma możliwości wnieść pozwu o pogwałcenie praw człowieka w związku ze zmianami klimatu, ponieważ kraj nie podpisał żadnych traktatów w tej sprawie. 

Margaretha Wewerinke, prawniczka zajmująca się sprawiedliwością ws. środowiskowych powiedziała z kolei, że sprawa te przetarła szlaki w sporach dotyczących klimatu. Dodała, że bez wątpienia wpłynie to na przyszłe działania na rzecz ochrony przed zmianami klimatycznymi. 

Więcej o: