Panama. Liczba ptaków w lesie tropikalnym spadła nawet o 90 proc. w ciągu 44 lat

Liczba ptaków żyjących w lesie tropikalnym w Panamie spadła aż o 90 proc. w ciągu zaledwie 44 lat. Wynika to z badań przeprowadzonych przez naukowców z Uniwersytetu w Illinois (USA). Wykazali, że w latach 1977-2021 zdecydowana większość z badanych gatunków w panamskich lasach deszczowych odnotowała spadek liczebności o co najmniej 50 proc.

Przez 44 lata badań naukowcy z Illinois schwytali ponad 15 tys. osobników reprezentujących blisko 150 różnych gatunków ptaków i zebrali wystarczającą ilość danych, aby prześledzić losy 57 z nich. Odnotowali spadek liczebności u 40 gatunków (70 proc.), przy czym zauważyli, że aż 35 straciło co najmniej połowę swojej początkowej populacji. Wzrost liczebności zaliczyły tylko kolibry i drzymy.

Zobacz wideo Papugi bez problemu radzą sobie z łamigłówkami

Badany las w Panamie praktycznie się nie zmienił, a jednak ptaków ubyło

- Większość z badanych gatunków ptaków powinna dobrze sobie radzić w panamskim parku narodowym o powierzchni 22 tys. hektarów, który przez co najmniej 50 ostatnich lat nie przeszedł większych zmian w użytkowaniu gruntów - stwierdził główny autor badania, dr Henry Pollock, w rozmowie z "The Independent". - Z jakiegoś powodu jednak sobie nie radzą. Byliśmy tym bardzo zaskoczeni - dodał współpracujący z Pollockiem prof. Jeff Brawn. - Najbardziej zaniepokoiły nas spadki wśród pospolitych gatunków - podkreślił.

Próbki zbierano dwa razy w roku - w porze deszczowej i suchej. Naukowcy rozstawiali specjalne sieci, które pozwalały złapać ptaki tak, by nie zrobić im krzywdy. Badacze identyfikowali, mierzyli i oznaczali schwytane osobniki, po czym wypuszczali je na wolność. - W 1977 roku łapaliśmy po 10-15 osobników danego gatunku, a w 2020 już tylko po pięć, może sześć sztuk - wskazał Pollock.

Góra lodowa C-38 rozpadła się na dwie kilka dni po odłamaniu się od szelfu lodowego Conger. Zdjęcie satelitarne z 21 marca 2022 r., opublikowane przez US National Ice Center, wykonane przez urządzenie NASA - MODIS.Niepokojące sygnały ze wschodu Antarktydy. Prof. Tułaczyk: nie jest dobrze

- To jedno z najdłuższych, jeśli w ogóle nie najdłuższe, tego typu badanie w tym regionie - powiedział Brawn. - Oczywiście przebadaliśmy tylko jeden park. Nie możemy zatem generalizować naszych ustaleń na cały region i ogłaszać katastrofy, ale rzeczywiście jest to dość niepokojące - podkreślił badacz.

"Spadek liczebności ptaków może zagrozić całemu ekosystemowi"

- Spadek liczebności ptaków w danym siedlisku może zagrozić całemu ekosystemowi - zwrócił uwagę Pollock. Wskazał, że w Neotropikach, czyli w Ameryce Południowej, Ameryce Środkowej i na Karaibach, ptaki są głównymi rozsiewaczami nasion, zapylaczami i konsumentami owadów. Mniejsza liczba ptaków może zagrozić rozmnażaniu i regeneracji drzew, wpływając tym samym na całą strukturę lasu - podobną zależność zaobserwowano w innych miejscach globu.

Nawet 75 proc. dziewiczego lasu deszczowego Amazonii nie jest w stanie regenerować się tak szybko jak kiedyśPrzeanalizowali zdjęcia satelitarne z 25 lat. Amazonia na skraju przepaści

Naukowcy nie zbadali jednak jeszcze skutków ani przyczyn tego zjawiska. Pollock, Brawn i ich koledzy skupili się jedynie na udokumentowaniu danych liczbowych. - Prawie połowa ptaków na świecie występuje w Neotropikach, ale nie wiemy jeszcze, dlaczego zmniejsza się ich populacja. Konieczne będzie przeprowadzenie większej liczby badań, dzięki którym będziemy mogli ustalić trendy i mechanizmy spadku liczebności tych ptaków - powiedział Brawn. - I musimy to zrobić cholernie szybko - podkreślił.

Pełne wyniki opisywanych tu badań można znaleźć pod tym linkiem.

***
Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: